Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mexx. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mexx. Pokaż wszystkie posty

2 kwietnia 2016

Mexx

Może to dość kontrowersyjne pytanie, ale co sądzicie o aborcji? Tak, nie, tylko w niektórch przypadkach?
N: Osobiście jestem za tylko w niektórych, ściśle określonych przypadkach - gdy zagrożone jest życie matki, gdy dziecko może urodzić się nieuleczalnie chore, lub gdy ciąża jest wynikiem gwałtu. W innych przypadkach jestem przeciw, ale gdyby było to legalne, nie oceniałabym i nie krytykowałabym innych, bo to nie moja decyzja, nie moje ciało i nie moje sumienie. 

Bucky:
Toś sobie wybrała partnera do rozmowy, nie ma co. Nie ukrywam, że w wolnych chwilach nie siedzę i nie kontempluję nad moralnością i słusznością dokonania aborcji, bo wiesz, jakoś nie bardzo mnie to dotyczy. W końcu dziecka nie zrobię, a i w ciążę nie zajdę. A jeśli jakaś obca para nie chce dziecka to co, mam ich uświadamiać, nawracać? Zmusić jakąś obcą kobietę do tego, by donosiła niechcianą ciążę i urodziła, a potem co? Będą męczyć się z dzieciakiem, którego nie chcą i nie kochają, czy mają go oddać? Na pewno szczeniak byłby szczęśliwy, nie ma co.

30 marca 2016

Mexx

Ava: A co sądzisz o Bucky'm w sensie wyglądu? Co prawda nie powinno oceniać się ludzi po wyglądzie, ale to nie znaczy, że nie można czerpać przyjemności z patrzenia :D
/Nie jest źle. Patrzenie na niego nie boli, jest całkiem niebrzydki, ma fajne oczy. Nie można zaprzeczyć, że jest obecnie najlepiej wyglądającym facetem... W swoim roczniku.

29 marca 2016

Mexx

N: 1) Ulubione fandomy? 2) Ulubiony rodzaj fan fiction? 3) Najbardziej znienawidzony rodzaj ff? 4) Dwa ulubione ff i dlaczego? 5) Dwa ff, które przyprawiły cię o ból głowy/ zniesmaczenie i dlaczego? 6) OC - tak czy nie? Dlaczego? 7) Jaki ff chciałabyś przeczytać, ale nigdy się na niego nie natknęłaś? 
1) Zbyt dużo tego nie ma - Marvel, Vikings, OUaT,
2) Cóż, taki choć trochę kanoniczny :P? A tak poważnie to ciężko mi powiedzieć. Lubię ff z rodzaju tych rozważających co by było gdyby (np. gdyby Cora nie porzuciła Zeleny), lubię te, które kontynuują fabułę danej książki/filmu (np. co działo się z Lagerthą i Bjornem przez te pięć lat, gdy nastąpił przeskok czasowy) , lubię łatki, które wyjaśniają pewne nieścisłości (np. co robił Clint, gdy upadało SHIELD).
3) Wszelkiej maści PWP, slashów ze sztywnym podziałem ról na to całe seme i uke, Omegaverse, bezsensownych pairingów. 
4) Pierwszym będzie zdecydowanie "The man on the bridge" - Tony jest tak kanoniczny, że Whedon mógłby się uczyć, a Stucky jest przedstawione w tak nienachalny i tak "aww" sposób, że urzekło mnie jak żadne inne.
Drugie? Tu będzie już chyba trochę trudniej, ale "And I Am Always with You". Za przedstawienie całego procesu Bucky-Winter Soldier-James, a także za to, że Steve wreszcie naprawdę zatańczył z Peggy.
5) Tutaj mam tylko jednego kandydata - II wojna światowa, Auschwitz, bliźniacy z Tokio Hotel (gdzie jeden to Hauptscharfuehrer, a drugi to polak-więzień obozu, który biega z długimi włosami) jeden to radośnie uprawiający gej seksy. To jest... Nope.
6) W zdecydowanej większości jestem na nie. Najgłębiej siedzę w fandomie Marvela i uważam, że zdecydowanie nie potrzebuje on OC. Marvel ma tyle postaci, że wystarczy wejść na pierwszą z brzegu wikię i tam będzie można znaleźć bohatera idealnego dla siebie, a do tego kanonicznego. Osobiście używam tylko takich postaci (z jednym, jedynym wyjątkiem - Isayevem, którego skleiłam z kilku różnych postaci, bo tak było po prostu łatwiej) i czasem aż nie wiem, kogo wykorzystać, bo tak wielki jest wybór (a przecież całkowicie odrzuciłam mutantów!). Problemem OC jest także to, że zazwyczaj są one kreowane na postaci, które są jak najbardziej naj we wszystkim - mają najpotężniejsze zdolności, są super piękne, inteligentne (czego często w sposobie wypowiedzi i zachowaniu tak naprawdę nie widać), przebojowe, itd. itp. Na pierwszy rzut oka w Marvelu niby roi się od tego typu bohaterów, ale przy bliższym spojrzeniu można wyłapać ich wady i problemy. 
7) Nie mam pojęcia, naprawdę. Chętnie przeczytałabym ff, które pokazywałoby, co sprawiło, że tak piękna, waleczna i dumna kobieta jak Lagertha wyszła za Sigvarda, który traktował ją tak... no, jak ją traktował. Czy kierowała nią tylko troska o syna i o to, by zapewnić mu jak najlepszy byt, czy było w tym coś jeszcze? Czy Sigvard zachowywał się tak od samego początku? Niestety, nie do końca zostało to rozwinięte w serialu.

Mexx

Och, no tak, faux pas z mojej strony.
I muszę przyznać, że uwielbiam tego Bucky’ego. Jest zdecydowanie inny od reszty, taki dość nieszablonowy. W większości ff robi za love interest dla Steve albo jakieś autorskiej bohaterki, zachowuje się jakby nic mu się nigdy nie stało albo wręcz przeciwnie, zachowuje się jak dziecko które za chwile ktoś będzie musiał przewinąć :/ A ten tutaj kręcił się koło pięknej kobiety, już sądziłam, że wątku romansowego nie da się uniknąć, a tu zonk, nic takiego nie będzie miało miejsca, Bucky woli iść na barierkę xD
Podpiszę się, a co: Mexx
/Przez ten rok zdążyłam się przywiązać do mojego niestabilnego dziecka, więc naprawdę cieszę się, że przypadł ci do gustu :) 
/Jeśli chodzi o romanse - aktualnie Bucky jest ostatnią osobą, jaka powinna się z kimś wiązać, bo nie mogłoby wyjść z tego nic dobrego. Dla żadnej ze stron. Gdyby był to Steve, to pół biedy, bo facet dałby sobie jednak radę, ale autorki często wiążą Bucky'ego z młodymi, góra dwudziestokilkuletnimi dziewczynami (Dlaczego nigdy ze stateczną kobietą po trzydziestce, co?), które tak naprawdę nie mają nawet pojęcia w co pakują się, wiążąc się z kimś takim. 
/I tak, wątek romansowy nie doszedł do skutku właśnie przez barierkę, nie przez wyeliminowanie potencjalnego obiektu westchnień. Tak właśnie było :P

Anonimowy

Panie Bucky, mam takie pytanie. Jeśli chodzi o twoją przyśpieszoną regenerację to jak szybka i skuteczna ona jest? Da radę np. odrosnąć ci urwana kończyna czy coś w tym stylu?
/Wiesz, bez obrazy, ale to jedno z najdurniejszych pytań, jakie można zadać facetowi, który nie ma ręki. Także łatwo można dojść chyba do wniosku, że nie, nie da rady. 
N: O zdolnościach Bucky'ego do samoregeneracji napisałam już trochę więcej tutaj :)