Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott Lang. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott Lang. Pokaż wszystkie posty

16 grudnia 2016

o.

Juuuuż jeeeeest!
Ale słaba z Ciebie autorka, która umie jedynie odpowiedzieć "to nie patrz"
Żartuje oczywiście xD <3 Steve i te sobie uklepie xd do tych dresów to różowe futrzaste kapcie będą spoko xD 
/Chłopcy też to chyba poczuli, bo tylko spuściłam ich z oczu i spójrz na nich - klik, klik czy klik. Nic, tylko załamywać ręce albo przypiąć ich do kaloryfera. A tak poważnie - robię porno w grze dla dzieci. Coś ze mną nie tak?
/A tam dresy, założę mu fikuśne, czerwone, damskie majteczki. Po coś EA dało tę opcję :P
S: Co wstydzisz się bo ma żądło?
 Ustalmy sobie jedno. To nie wstyd. To instynkt przetrwania.
S: to były żarty jakby co.
 Dla ciebie tak. Dla mnie to rzeczywistość.
B: Tobie też się ma śni/śniła?
 Aktualnie nie do końca pamiętam jak wyglądała, więc...

o.

"Droga Wando, czy to uraczy ciebie spełniając twoje wymagania? Czy zechciałabyś jednak uczynić to nieco dłuższym bądź grubszym? Zależy mi bardzo na odpowiednim spełnieniu twoim standardom" xD
W takie dresy chcesz go ubrać? śliczne ;p Nie no! Trochę za biała ta ręka, ale nie jestem rasistką xD I faktycznie, nie ma kaczego kupra xD
/Poczekaj z tym moment, coby była dwudziesta druga na zegarze. Wtedy podrzucę ci screen z jednym, fajnym modem do fajnych zdjęć :P
/Bawiłam się jego pośladkami (z kuprem ala Kim K. mu nie do twarzy, taki mój wniosek), dlatego zostały, jakie zostały, więc na nie nie patrz. A dresiki bardzo stylowe, co od nich chcesz :P? Ma paski pod kolor ręki, bo niestety innej wersji tego tatuażu nie znalazłam, a bez nie to nie Buniu. Dlatego większość ciuszków dostanie z dłuższym rękawem, a zdjęcia potem przyciemnię w Photoshopie.
S: Nie, nic. A nieoficjalnie?
 To samo? Pozostańmy przy opcji, że to samo.
 S: Zawsze Scott może stado zmutowanych mrówek ogarnąć.
 Także nie. Tym bardziej nie.
B: Ostatnio śnił mi się mój zmarły Papa, że się obudził, odkopali go i mieliśmy iść na spacer.
 Em... okej? Poważnie, nie wiem, jakiej niby odpowiedzi oczekujesz.

o.

Hahahahahahahahaah to jest wina piątku! Nie powinnyśmy takich rozmów przeprowadzać na resztkach baterii mózgowych xD Trzeba wypocząć xD
Haha mam scenę przed oczami "a może takiego? nie-e. a takiego? Tony jak myślisz, który bardziej pasuje?" xD
Ostatni wygląda jak ten z High School Musical xD Koczek! On jest taki Bucky'siowy <3
Haah Stucky przyjmę zawsze <3 Nawet z nieogarniętą kamerą xD
/A tam Tony, poszedłby z tym prosto do Wandzi. W końcu to nie Tony, a jego jeszcze-nie-żona ma być zadowolona, prawda?
/Nie do końca potrafię jeszcze obsługiwać grę, ale odkryłam kilka rzeczy - można wybrać płeć fizyczną i psychiczną sima (np. sim jest mężczyzn, ale o ciele kobiety), jakiej płci ubrania ma nosić, czy ma zapładniać/zachodzić w ciąże/oba/ być bezpłodnym. Cóż, to jest... jakaś nowość :P I spójrz, co jeszcze znalazłam dla Bunia - klik. Muszę jeszcze tylko popracować nad jego sylwetką, bo za mięśnie, wzrost czy wielkość pośladków się nie brałam. Modelowanie pośladków jest fajne :P
S: Jasne, jasne!
 Nie mówię, że nie, ale jeśli powiem tak, będzie zła, więc zostańmy przy nie, kategorycznie, być może nie lub nie wiem. Ale oficjalnie nie. Oczywiście, że nie, bo dlaczego by tak?
S: No cóż, ma to sens.. Ale wtedy byłoby tak domowo, nie?
 Jeśli ktoś decyduje się na przygarnięcie zwierzęcia, powinien dążyć do zapewnienia mu jak najlepszych warunków, poświęcać mu sporo czasu. Więc jeśli chodzi o kota - nie.
 

o.

No właśnie napisałam - bez potomstwa ;p te wszystkie kurtyzany, palenie opium w Chinach etc, gejsze sprawiły, że rozwinęliśmy seks nie służy on nam już tylko i wyłącznie do robienia dzieci. Osiągamy nim to co chcemy - czystą przyjemność, czasem służy on do zmanipulowania (praca, kochanki, kochankowie bla bla) czasem do skrzywdzenia, przynależności do jakiejś grupy, łączenia się z "wielkim bytem", do zniwelowania stresu etc, a dopiero gdzieś na szarym końcu do faktycznego przekazania naszego DNA dalej xD To miałam na myśli, a nie większy mózg i mniejszą miednicę xD
Widzę kreskę, jednak brakuje jego "smoky eye" xD Ale pięknie! Ach nie tylko obrazki, gify i inne też xD
/Jak teraz to czytam, to nie wiem, jak mogłam to tak przeinaczyć. Za dużo czasu z Bucky'm, to przez niego tak wszystko przeinaczam! Ale cóż - Ultron to robot, który chciał, by na ziemi pozostały tylko roboty. Wątpię, by interesował go seks, bo i dlaczego miałby? On nie chciał być jak ludzie, chciał być czymś więcej. A Vision? Pelerynkę stworzył sobie z niczego, może co innego też może...
/Ta kreska, to nie kreska. To są chyba rzęsy :P Makijaż muszę sobie ściągnąć, co by był godny jego twarzy. A teraz pomóż mi podjąć arcyważną decyzję - która fryzurka?
Animacja w tej grze nie powala, często jest dość przesadzona, a ja nie ogarnęłam jeszcze sterowania kamerą, więc póki co będę spamować jedynie zdjęciami Stucky. Jak zrobię Stevena.
S: I wtedy właśnie na nią poleciałeś?
 Wtedy poleciałem na podłogę. Wiele razy, obijając sobie wiele różnych części ciała. Na nią wcale nie lecę.
 S: Oj na pewno nie jest się czego wstydzić, ale nie ma sprawy. Załatwił wam Sam kota?
 Nie wstydzę się przed nim, bo wiem, że nie mam ku temu żadnego powodu. Dawniej nie raz widział mnie nago, ponieważ na wojnie często nie było czasu na wstyd, jeśli chciało się umyć, czasem skorzystać z ciepłej wody. I nie, Sam nie załatwił nam kota. Nie będziemy trzymać kota w podziemnej bazie, często pozostawiając go samego. To zdecydowanie nie są właściwe warunki.

o.

Ta prymitywna czynność rozwinęła się że tak to ujmę, że chyba już taka prymitywna nie jest sama w sobie jako czynność bo nie idzie w parze z posiadaniem potomków w większości przypadków xD a on pewnie chciałby mieć małe Ultroniki <3
Nagraj ich filmiki <3 myślałam że usuniesz okna, drzwi i napalisz w kominku xD
/O, tu się nie zgodzę - ta czynność u ludzi się nie rozwinęła, a wręcz przeciwnie. Zeszliśmy z drzew, stanęliśmy na dwóch nogach, przez co nasza miednica się zwężyła, przy jednoczesnym zwiększeniu obwodu czaszki, a prosta matematyka (węższa miednica + większy obwód czaszki = nic przyjemnego) pokazuje, że ludzie na tym polu mają często gorzej od pozostałych gatunków, zwłaszcza, że wiele szpitali stawia na nienaturalną pozycję rodzenia i CC na życzenie, co ma wpływ na przyszłe pokolenia. To ja z rozmnażaniem poczekam, aż ludzie nauczą się przeprowadzać ciąże poza organizmem człowieka. 
/Póki co sklecam sobie Bunia (teraz moje śliczności wyglądają tak: klik, klik i klik, ale trzeba pościągać kilka ulepszeń z internetu, bo widziałam nawet jego metalową łapcię jako tatuaż), a później biorę się za Stevena. Będę mogła robić ilustracje do tekstów :P
S: Hope też pewnie nie jedno ci zafundowala?
 Uczyła mnie jak się bić. Bardzo skutecznie, bo o mało nie złamała mi karku udami. I nabiła mi przy tym tyle siniaków, że wyglądałem jak ofiara więziennej bójki. Ale nie mówmy o tym więcej.
S: Wiesz zależy jakie by to były kontury.
 Możemy zmienić temat i nie rozmawiać już o konturach mojego ciała, proszę?
 
B: eee. Wiesz ze to ze ty się nie odzywasz kompletnie nie oznacza że ja mam tego nie robić? I nie wzdychać sobie do woli? Ech ech ech
 A to sobie wzdycha, co mi to?
 

o.

Bo to robot płci męskiej? Przecież to to podstawa ich ego? No chyba, że Vision miał im podrasować ego xD Taki silny a nie ma.... za to my mamy i każdy ma większego od razu xD O Boże N, co za rozkminy xD
Piękna rodzina! Prawie jak simsy czy jednorożce xD
Nie, nie, że efekt uboczny - zostanie gejem xD 
/Nie wiemy jak Ultron patrzył na te sprawy i czy postrzegał siebie jako mężczyznę, czy jednak jako "to", jako maszynę - coś lepszego od ludzi, nie musiejącego zniżać się do czegoś tak zwierzęcego i prymitywnego jak rozmnażanie. A do tego ta część ciała jest potrzebna. Vision miał być jego ciałem idealnym, ale nie pod względem budowy ciała (to stworzyła Helen Cho, nie Ultron), a pod względem użytych materiałów i jego potęgi.
/Wgram sobie Simsy i zrobię Stucky. I Natashę. Usunę jej drabinkę z basenu :P
S: Mentalny właśnie jest gorszy? Fizyczny zapiecze i zapomnisz, a mentalne lubią się odzywać nieproszone?
 Jestem dla siebie delikatny, więc nie jest źle. Nie jestem też typem, który nagle wpada w depresyjny nastrój, bo dopadły go złe myśli. Nie, to nie ja. Uderzając się, pewnie zafundowałbym sobie limo. Już mi się to zdarzyło.
S: To zamkniesz mu usta mówiąc, że lepsze takie hobby niż żadne. Czasem przytaknięcie niweluje kolejne argumenty.
 O tak, mówiąc mu, że moim hobby jest odrysowywanie konturów... części mojego ciała, na pewno zamknąłbym mu usta. Zdecydowanie. Mówisz, jakbyś go nie znała.
B: Ech. 
 Co? Miałem się nie odzywać, to się nie odzywam. I tak źle, i tak niedobrze.

15 grudnia 2016

o.

Ale stworzył go TONY, jak mógł bez tego? To aż takie. No. To już lalki mają i wcale nie dmuchane i wcale nie erotyczne xD Biedny Vision xD A Virginia to?
Albo mogą uznać to za "efekt uboczny" xD 
/Teoretycznie Tony nie stworzył nawet Ultrona (on i Bruce jedynie aktywowali to, co siedziało w berle), a to właśnie Ultron stworzył Visiona, a przynajmniej jego ciało. Widocznie uważał, że taka część nie będzie potrzebna, bo i po co ona robotowi? A jeśli chodzi o Virginię - tutaj masz Visiona, Virginię i ich dzieci.
/Efekt uboczny, czyli serum chorób psychicznych nie leczyło, tak :P?
S: Ależ oczywiście, że tak.. Teraz tylko pora na ich akceptację i krok na przód.
 Już dawno je zaakceptowałem, to żaden problem. Ale od czasu do czasu dobrze jest sobie powypomonać własne błędy. Przynajmniej mi to pomaga. To taki policzek. Tylko mniej bolesny., bo mentalny.
S: Albo zrób je Bucky'emu. Takie z kutasem.
 Byłoby mało do kolorowania, więc nie byłoby tej frajdy. I jeszcze zarzuciłby mi czasem, że bawiłem się w odrysowywanie konturów.

o.

Tej najbardziej intrygującej rzeczy nie widać :(
Na myśl przychodzi pluton wyrzutków xD ale mimo wszystko w tamtych czasach to była choroba i groziło za nią więzienie, stryczek etc. No ale prawdziwi przyjaciele nie oceniają i nie opuszczają xD 
/Bo on nie ma tej rzeczy, jest jak Ken. Miał dzieci z Wandą, bo ta je stworzyła (kradnąc duszę demona itd.), a później z Virginią, ale i ona, i ich dzieci to androidy. Miał nawet psa-robota.
/Wiesz, w ich przypadku - zwłaszcza Steve'a - zarzut o chorobie byłby bardzo nietrafiony. Serum Erskine'a wyleczyło Steve'a ze wszystkich chorób. Więc skoro z tego nie (może nawet wręcz przeciwnie - to uczucie stało się silniejsze), to ich argument byłby inwalidą, jak to się mówi.
S: Nie jest tak źle? Ponoć ludzie widzą nas o 20% lepszymi niż my siebie oceniamy..
 Dwa razy wylądowałem w więzieniu, sporo zalegałem z alimentami, no i jestem poszukiwanym zbiegiem. A patrzę na siebie z tej dobrej strony. Po prostu wiem, że zepsułem wiele rzeczy. To chyba dobrze, że widzę swoje błędy?
S: brzmisz jak pan i władca, haha ty egoisto, biedne niedocenione kolorowanki.
 Wiem, jak brzmię, ale nie można być poważnym przez cały czas, prawda? I tak, wiem, jestem złym człowiekiem, który nie docenia kolorowanek. Zrobię sobie w końcu własne.  
B: Twoja elokwencja powala na kolana.
 A co mam mówić, jak nie mam nic do powiedzenia? 

14 grudnia 2016

o.

No mając by fotkę Wandy Vision by się obraził? ;p Jak wygląda Vision bez ubrania? :D
Fakt, nie szalejmy, jeszcze ich rozstrzelają za bycie homo :(
Wgl dlaczego nie było pożegnania Jarvisa? Powinnyśmy mu zrobić stypę :(
/Ale na kogo? Na Tony'ego, że ją ma, czy na Wandę za to, że ją wysłała? Dylemat. A Vision bez ubrania wygląda tak. Dopiero później stworzył sobie swój zielony kubraczek i stylową pelerynkę.
/Będą wśród Komandosów, więc raczej nikt by ich nie zlinczował. Najwyżej uznaliby, że Bucky przez to wszystko ma nie po kolei w głowie, a Steve dopiero wyrwał się z rozpaczy i nie chce go płoszyć, więc też zachowuje się jak zboczeniec, więc trzeba zmrużyć oko. A w bardziej optymistycznej wersji - Komandosi to dość... specyficzny skład, który w prawdziwym świecie nie miałby racji bytu. Mamy tam Japończyka (wiemy jak w USA ich traktowano po Pearl Harbor), byłego siłacza cyrkowego, czarnoskórego żołnierza z wyższym wykształceniem (a wtedy wciąż panowały przecież rasistowskie nastroje, a czarnoskórzy stanowili ledwie kilka promili amerykańskich studentów, więc brawa dla Gabe'a!) i gościa, który zawierał w sobie wszystkie cechy, której nienawidziła eugenika, a który stał się nadczłowiekiem. Do tego Bucky najprawdopodobniej był żydem, więc bycie takim zboczeńcem też pewnie by mu wybaczyli, bo kto, jak nie oni?
S: Ale wtedy jak je odtrujesz to zrobisz im dobrze?
 Gorzej jak im pogorszę. Co byłoby dość prawdopodobne. Wiele rzeczy mi się nie udaje.
S: Może to jest te, jak to się zwało. Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne? 
 Nie mam takiego zaburzenia. Po prostu nawet rysunki w kolorowankach muszą być po mojemu.
B: Czego się można było spodziewać
 

o.

Oj tam, to by było tylko takie "patrz co mogłeś mieć" xD na zasadzie, że z kimś innym oczywiście xD Ale gdyby Tony'emu przyszło się hajtać, to chyba od wszystkich by coś takiego dostał xD
Dobrze, złamiesz nam serca x razy, za seks Ci wybaczę xD W sensie ich! ;p
Nie było mnie w 2015, ale niech będzie Friday xD
/Za fotki od Natashy czy Wandy zdecydowanie by się nie obraził :P Choć kot go tam wie, Stark ma taki przebieg, że naprawdę nie zdziwiłabym się, gdyby grał w dwóch drużynach. Wtedy na nikogo by się pewnie nie obraził.
/Nie planowałam tam niczego 18+. Raczej będzie to coś na zasadzie poprzedniej miniaturki, gdzie posunęli się jedynie do chwycenia za ręce i pocałunku po pijaku. Co za dużo seksów, to niezdrowo.
/Jarvisa (wtedy funkcjonował jeszcze ask z IM) też nie było, chodziło mi raczej o cofaniu się do pewnego etapu fabuły, podczas którego nie było żadnego rozłamu na strony, kilku spojrzeń na tę samą sprawę. Było tylko, że Ultron jest fu, jakiś gość włamał się do bazy Avengers, a Steve i Sam uganiają się za Bucky'm.
S: Może można by było je jakoś odtruć. 
 Mam magistra z elektrotechniki, nie z... tej dziedziny nauki, która zajmuje się eksperymentowaniem na mrówkach. To biologia? Poza tym, jestem Ant-Man. Kiepsko wyglądałoby eksperymentowanie na mrówkach.
S: Serio? Aż taki perfekcjonista z Ciebie? Przecież to są niemalże idealne do orgazmu obrazki.
 Nie chodzi o perfekcje. Po prostu zawsze coś mi się nie spodoba, coś muszę poprawić, coś przesunąć... To po prostu nie hobby dla mnie.
 B: Więcej życia

o.

Byłby to dobry prezent na wesele Sama? W końcu Stucky to jego "best men" zD Albo po prostu Bucky pomyliłby kajeciki xD
Haha ale niekiedy to te pomysły nie chcą się wymysleć a tu woila wszystko na tacy xD ale to będzie drama drama czy happy end? :o
Dla niego tego nie zrobisz? :o
/"Dobry" to pojęcie bardzo względne, a Bucky chyba nie nie cierpi Sama aż tak bardzo :P
/To będzie drama, w której drama dramę pogania, a jeśli powiedziałabym, że happy end będzie lub nie, łatwo można by było domyślić się zakończenia. A chciałabym, by to nie było takie oczywiste, bo skoro to będzie niemal zupełne AU - będę mogła pozwolić sobie na większe szaleństwa.
/Przerabialiśmy rok 2015 w czasie rzeczywistym, więc cofanie się do niego nie miałoby w sumie zbyt wielkiego sensu. Zwłaszcza, że teraz mamy Visiona. Może Friday?
S: ale poradisz sobie z nimi. Córa przygarnie i będzie mieć wesołe stadko.
 Jakby Cass przyniosła do domu kilkadziesiąt trujących mrówek, Maggie by mi tego nie podarowała. Ledwo znosi Anthony'ego. Więc to bardzo kiepski pomysł. A ja nie lubię trujących mrówek.
S: teraz w modzie są relaksujące kolorowanki, może tym byś się zajął?
 Nie, to nie dla mnie. Od razu zacząłbym coś poprawiać i dorysowywać. Próbowałem. Nie nadaję się do kolorowanek.
B: I co z tego?

o.

O Boże N! Paczysz mój mózg, jak możesz?! ;p Ale przynajmniej wyszłaś na bardziej grzeszną ode mnie xD Co mnie baaaardzo cieszy <3 No widzisz? To tylko dodatkowy punkt dla Stucky - oni sami się piszą xD Sami nakręcają fabułę ;D Wielbmy ich! Steve na pewno byłby skory do wymasowania boczków, pleców i brzucha ściśniętych gorsetem, w ramach przeprosin zrobiłby to jakąś oliwką, której nie lubi a lubi ją Bucky xD W końcu poświęcenia winny być po obu stronach xD A później pod poduszką Bucky znajdzie rysunek ich wesela xD
No to przed jego "śmiercią" xD Może być powrót xD
/Och, no co? Po prostu oglądałam ostatnio odcinek "The King of Queens" (w Polsce genialnie przetłumaczonego na "Diabli nadali"), w którym Doug zrobił podobne zdjęcie, robiąc świński żart młodej parze. I jakoś tak mi się ten kapelusik skojarzył :P 
/I cóż, nie mogę się nie zgodzić, fabuła do Stucky sama się wymyśla. Szkoda, że jeszcze sama się nie pisze, ale niestety nie można mieć wszystkiego. Mam też pomysł na kolejną, kilkuczęściową miniaturkę Stucky - drama, w której Steve uchodzi cało z katastrofy Walkirii i wraca do Komandosów. Wiemy, że ci w 1946 bywali w ZSRR, a wiadomo co lub kogo mogliby tam znaleźć. Bo ja lubię dramę.
/Zrobimy "Powrót do 2015 roku"? Zbyt odległa przeszłość to nie będzie :P
S: Nie nienawiść, twój romans ziomek! Ale.. Mam nadzieję, że z broni od niego nie dostaniesz.
 Broni nie. Prędzej naśle na mnie armię wściekłych, zmutowanych, toksycznych mrówek. Głodnych. I wściekłych. Do tego jest zdolny.
S: A sam znajdujesz czas na to hobby czy już nie bardzo?
 Czasem. Choć ostatnio nie mam natchnienia, a bez tego często nie potrafię zrobić nawet prostego szkicu kilku owoców. 
 B: Kontakt z twoją śliną? Nie dziękuję, jeszcze się czymś zarażę. 
 Możesz mi wiele zarzucać, moja droga, ale nie to. Nie choruję i nie przenoszę żadnych chorób.

o.


Ale teraz chodzi o Bucky'ego w cylinderze czy o jego część ciała w cylinderku? :o teraz to mam zagwózdkę xd ale Steve byłby zdolny wszystko narysować xD
I zejdzie na zawał serca bo Bucky spełniający jego najskrytsze fantazje to za wiele! :o ale potem się ocknie bo przecież nie może nie skorzystać xD a później te jego wyrzuty sumienia xD
W sumie myślałam o SI ale Edwin też byłby spoko xD 
/O część ciała. Zarzuciłabym przykładem, ale boję się tego, co mogę znaleźć w internecie, gdybym próbowała czegoś poszukać. Zdajmy się więc na wyobraźnie... Albo lepiej nie. Nie wyobrażajmy sobie tego, zostańmy przy Bucky'm w czarnym lateksie. W tym ciągle biega, więc wystarczy tylko odjąć nieco materiału i wcisnąć go w gorset. Oczywiście Steve miałby wyrzuty sumienia, bo jak to tak, jak on może wyobrażać go sobie w gorsetach, kajdankach i obroży? Przecież to niemoralne i uwłaczające! Fabuła sama się piszę :P
/Z SI byłby problem, bo Jarvisa już nie ma, a Edwin Jarvis mógłby pojawić cię podczas jednego z "Powrotów..." razem z Peggy i Howardem, np. w roku 1946.
S: O Boże! Od kiedy!
 Od kiedy nie cierpi Starków? Jakoś tak od lat osiemdziesiątych. I tak się złożyło, że też produkuje broń. I potrafi z niej korzystać. I wciąż jakoś nie bardzo mnie lubi.
S: No nie są takie złe. Ale ja w tym świecie się urodziłam temu mnie pewne rzeczy nie gorszą co może być smutne. A jaka sztuka jest dla ciebie?
 Jeśli chodzi o styl czy nurt, nie mam ulubionego. Choć zdecydowanie preferuję realizm, najbardziej wszelkiej maści portrety. Niektóre potrafią być bardzo wymowne.
B: Zaproponowalabym masaż ale nie wiem czy nie szkoda mi ręki
 Ile już razy przerabialiśmy rozmowę typu "Mnie się nie dotyka, nie lubię tego" albo "Spróbuj mnie dotknąć, a będę gryźć". Więc nie radzę.
 

o.

Najważniejsze by i Steve i Bucky nie narzekali, plus pewnie Steve oddałby to ile ten członek (piszę po 22) wielbi, jak go widzi.. Więc zachwyty i zazdroszczenie też by pewnie było xD
Obiecuję, że tam nie poszaleje xD
Mam je za coś więcej niż na papier toaletowy xD
/Jak go widzi, mówisz? Już widzę te kolory amerykańskiej flagi, cylinderek jak u Lincolna, te majestatyczne cienie i uwypuklenia... I założę się, że Steven miałby cały kajecik rysunków tego typu, schowany głęboko pod poduszką, coby Bucky czasem go nie znalazł i nie dowiedział się, co chodzi mu po głowie. Tylko, że Bucky go znajdzie. A Stevie zdziwi się, jak wróci do domu...
/Mamy dużo czasu, rozłożymy to może najpierw na weekendy, później na tygodnie, i damy radę. A co do Jarvisa - chodzi ci o Edwina Jarvisa czy SI Starka?
/Ale tylko pomyśl jakie to by było funkcjonalne! Miałabyś co czytać, jeśli zapomniałabyś telefonu :P
S: Aaa nie masz romansu z Hope? Kto był Anthonym I czy to na cześć Starka?
/Anthony I był bohaterem, który oddał swoje życie, by ratować mnie i świat. Znaczy, był latającą mrówką, której Pym założył siodło. Nazwałem go Anthony. Żeby zdenerwować Pyma, bo on nie cierpi Starków.
/No i Hope i ja? Że my razem... tego? Nie, nie, w życiu. Znaczy... Nie, żebym oponował, ale my nie... No nie. Bzdura.
S: O, czyjego autorstwa lubisz?
 Thierry Le Goues, Andreas Bitesnich,  Horst P. Horst czy Malcolm Pasley. Ich akty nie ograniczają się tylko do pokazania nagiego ciała, mają w sobie coś głębszego. Choć wciąż nie jest to sztuka dla mnie.
B: Księżniczka siadła na grochu?

13 grudnia 2016

o.

Domyślam się, że Steve ma kilkanaście kolekcji z tą częścią Bucky'ego ;D Także mógłby go czymś zaskoczyć i wydać coś nowego xD
Haha femStucky nie zachęca tak bardzo jak wojenne, ale ja przyjmę Stucky w każdym wydaniu Twoim, wiec wszystko zależy od Ciebie ;D Bo zaraz zaś będę miała wrażenie, że coś wymuszam ;o
Dziękuję! Może ktoś coś dla siebie znajdzie ;D A Twoje Stucky na papierze? mmmm xD
/Zajmował się tyłem tak długo, że nadszedł najwyższy czas, by zająć się i przodem? Choć tych szkiców to już zdecydowanie nie można by oglądać publicznie. I o ile przy pośladach mogłyby pojawić się komentarze "Hej, mój tyłek jest mniejszy!", to w tym przypadku byłoby zapewne wręcz odwrotnie.
/Po to w zakładce "Postać tygodnia" można proponować postaci lub tematykę, jaką ktoś chciałby zobaczyć, żebym wiedziała co organizować. Więc wypisuj co zechcesz.
/Nie wnikam w to, co będziesz robić z moimi tekstami, więc możesz wydrukować je sobie nawet na papierze toaletowym :P
S: Macie mrówkę wielkości psa? Jak się wabi?
 Wypadek przy pracy. Wabi się Anthony II, Maggie chciała mnie za to zabić i twierdziła, że normalny ojciec kupiłby dziecku chomika. Ale ja taki nie jestem.
S: Ale jesteś artystą, potraktuj to tak. [link]
 Zobaczyłem to, co spodziewałem się zobaczyć. I wciąż twierdzę, że to nie jest... sztuka dla mnie. Nie popieram zbytniego rozbierania się, jeśli nie jest to konieczne. A sesja do takiego kalendarza nie powinna raczej tego wymagać. Są akty, które zachwycają, nie przeczę. Ale tym daleko do nich.
B: Cały czas jesteś wygrany Misiu.
 A przestań, humor mi się już popsuł. 

o.

Powinien powstać poemat na temat jego pośladków! Steve zamień się w pisarza! To tak nie może zostać xd
Zabij Carter xd jej miejsce zajmie Bucky <3 i będzie Stucky foreva xd
Ale nie mówmy o zakończeniu co wtedy będzie :(

Nie wiem jak u Ciebie z lubieniem lgbt, ale moje kumeple wraz z ich kumeplą założyły portal, gdzie można zakupić książki lgbt jak na razie są tylko ich powieści, które gorąco polecam ;D W sensie są w formie papierowej ;) A jak nie - to nic nie szkodzi. Byłoby mi miło gdybyś podesłała posta znajomym, którzy chcieliby wydać jakąś książkę bądź zakupić: [link] zerknij na linka, dowiesz się więcej <3
/Obraz wyraża czasem więcej niż tysiąc słów, więc Steve nie musi zostawać pisarzem, wystarczy, że dobrze będzie operował ołówkiem ;P
/Zdecydowanie nie zamierzam zabijać Sharon, ani robić Stucky foreva. Mogę robić tygodnie czy weekendy tematyczne Stucky w jakim wydaniu sobie tylko zażyczycie, ale nie mieszajmy w głównej fabule, bo później bym się z tego nie wyplątała. Chcesz weekend fem!Stucky? Nie ma problemu. Weekend z wojennym Stucky? Też nie. Wszystko się da.

/Cóż, osobiście nie znam nikogo interesującego się tą tematyką, ani planującego coś wydać, a sama nie przepadam za książkami zawierającymi w sobie wątki romansowe, ale poodrzucam link w kilka miejsc :)
S: Hope z córką się polubili? 
 Cassie zna Hope, poznały się w zeszłym roku, po akcji z Crossem. Hope jak nikt inny doradzać jej w zajmowaniu się zmutowaną mrówką wielkości średniego psa. Cass za nic nie pozwoliła jej nam zmniejszyć. Byłoby super, gdyby nie trzeba zabierać jej do weterynarza.
S: Nie bądź taki trzęsiportki! To będzie wiesz, duchowe.. W końcu to kalendarz adwentowy i nie nie musisz być wierzący. 
 Powiem więc, że jestem wierzący, a kalendarz adwentowy z udziałem modelek obraża moją chrześcijańską... Nie, to nie przejdzie. Nie umiem kłamać, a w kościele ostatni raz byłem w 1934. Jednak nie zmienia to tego, że zdecydowanie nie jestem fanem większości masowych, często zbyt roznegliżowanych sesji z udziałem kobiet.
 B: Pieprzyć. Rób co chcesz
 Wygrałem.

18 sierpnia 2016

Astrid Löfgren

N, zrozumiałby, a pięć minut później by mnie zbluzgał, że ranię mu uszy i uszkadzam słuch.
Hm, w tę stronę nie pomyślałam. Może coś w tym jest.
N cytuje Natashę, nie wierzę. Na miejscu Bucky’ego odpowiedziałabym „Właśnie dlatego narzekam”. 
/Mogłabyś w takim razie poprosić jego o mały popis wokalny. W końcu kto, jak nie człowiek tylu talentów, miałby temu podołać?
/Przyjrzyj się temu. Królik wszedł w tę współpracę, bo wie, że jeśli zrzuci winę na psa, sam będzie poza podejrzeniami. W końcu jest taki milusi i puchaty, że jak można by go podejrzewać o współudział?
/Bucky odpowiedział, że jeśli porównywałby wszystko do walki z nazistami, nie mógłby już na nic narzekać.
Sam, a więc skoro są nietykalni, przydałby się jakiś zamach stanu czy coś.
Nawet gdyby to nie był Barnes, odpowiedź też pewnie brzmiałaby w większości przypadków „nie”. 
/Nie tyle są nietykalni, co nikt nie jest na tyle głupi, by nadepnąć im na odcisk. Podpadniesz im, zrobisz coś, co uznają za niezgodne z postanowieniami Protokołu - lądujesz w Raftcie. Jedynie Hydra się tym nie przejmuje i robi to, co robiła.
/Racja, ale skupiłem się na tym jednym, momentami nieco uciążliwym przypadku.
Scott, prawda. Jednak posiadanie rodziny naprawdę utrudnia sprawę. 
 Ta, nie sposób się nie zgodzić. Pewnie dlatego większość ludzi w tym interesie to ludzie, którzy nie mają rodziny. 

Astrid Löfgren

N, gdybym napisała piosenkę, musiałabym ją zaśpiewać, a nie jestem pewna, czy uszy Bucky’ego by to zniosły.
Wie, że z królikiem nie przejdzie. Zresztą królik swoje za uszami ma, więc prędzej podejrzewałabym jakąś współpracę.
Nie orientuję się w tych wymogach, ale najistotniejsze jest w tym narzekanie Bucky’ego.
/Oj tam, w tym jednym przypadku pewnie by cię zrozumiał, bo sam talentu wokalnego nie ma, choć pewnie by chciał. Trzeba w niego wierzyć!
/A może to właśnie jest współpraca, a królik zrzuca wszystko na biednego psa?
/Teraz (o losie) luźno powołam się na słowa Natashy: "Walczyłeś z nazistami, James. Przestań narzekać."
Sam, a jest w ogóle ktoś, kto może coś zdziałać w sprawie ACTU?
Pytanie czy uda mu się znaleźć umiar i jakoś to wszystko wypośrodkować. A to naprawdę trudne kiedy chcesz wstać, a nie możesz.
/ACTU zostało powołane przez prezydenta Ellisa na miejsce SHIELD, a po wprowadzeniu Protokołu zostało oddane pod władanie Rossa, który obsadził na stołku Starka. Także... Przyznaję, że nie wiem.
/Biorąc pod uwagę fakt, że to Barnes, odpowiedź pewnie będzie brzmiała nie.
 Scott, w niektórych sytuacjach ciężko o ostrożność.
 Niby tak, racja, zupełna racja, ale nie można odpuszczać jeszcze przed startem, prawda?