#1 Wszyscy: Z czego się ostatnio śmialiście?
#2 Oj tam, oj tam, uśmiech i tyle, żaden mimowolny skurcz. Przyznaj mi chociaż raz rację, no! :DN: Ze swojej własnej głupoty :P
Z zaskoczeniem stwierdzam, że potrafisz mnie rozbawić, duża nowość :D
Sam:
Steve, który próbował w ten swój kapitanowy, super miły sposób spławić podrywającą go dziewczynę. Gość potrafi zniszczyć czołg gołymi rękoma, a nie potrafi odmówić kobiecie. To było niesamowicie żenujące, Steve potwierdzi.
Natasha:
Ze Starka ustawianego przez Pepper do pionu. To zawsze bawi
Bucky:
Sam nie wiem, po prostu raz zacząłem i nie mogłem przestać, ale to był raczej śmiech histeryczny. Śmiech przez łzy, można by powiedzieć.
To nie uśmiech, to zwykły, mimowolny skurcz mięśni twarzy.
I to wcale nie było zabawne, Musiałem tłumaczyć Rogersowi, dlaczego, u diabła, ta sukienka kilkukrotnie znajdowała się w moich rzeczach. I uwierz, ciężko o respekt w armii, gdy ci kretyni wołali za mną Bucky Bear.






