29 lipca 2016

o.

Zauważyłam, że wszystko inne umiera ;o Ale dobrze, że nie Ty <333
Ale rozpacz po utracie Steve'a tak łatwo i szybko mu nie przeszła.. To też o czymś świadczy xD Coś czuję, że film o niej to powinna być komedia romantyczna albo jakiś melodramat xD
Hahahaahahahaha pokaż to Bucky'emu niech zerknie na to swym-twym okiem xD
Wiadomo, że jest delikatniejszy - zasługa pana Kapitana do niego ciężkie kolory nie pasują xD
Boże ciężkie, ciemne xD
/Akurat to, czy blog umrze, nie zależy ode mnie. Taki urok już urok Aska.
/Zaproponowałabym też inny gatunek filmu, taki z nieco wyższym ratingiem. ale nie będę wredna. A co do Bucky'ego - po Capie nie tylko rozpaczał i pił, ale też uronił kilka łez. A w świecie samców alfa w obcisłych trykotach to już coś!
/A dlaczego ja mam mu to pokazywać? Nie będę się tak narażać, bo jeszcze zostanę ofiarą jego zazdrości.
/Jak nie? Do niego pasują czerń i czerwień. W końcu jest Hail Hydra, nie :P?
S: No właśnie jak już jesteśmy przy tym, co najczęściej robisz z Bucky'm? Spełniłeś jakieś marzenie/fantazję z nim? Choćby pójście za rączkę wzdłuż brzegu oceanu? 
/Muszę przyznać, że na co dzień nie robimy niczego szczególnie niezwykłego. Od czasu do czasu walczymy z kosmitami czy nazistami, ale potem wracamy do domu i staramy się być tak normalni, jak potrafimy. Od czasu do czasu gdzieś wyskoczymy, zrobimy coś nieco bardziej szalonego, ale bywa, że jesteśmy tak wyczerpani, że nie dajemy nawet rady wstać z łóżka. I nie ma tu podtekstu.
B: A lubisz wkładać?
 Stevie będzie niepocieszony, jeśli znowu wdam się w dyskusję na taki temat.
 

o.

Może chciał być natchnieniem dla tych co konia dali carycy Katarzyny?
Natasza to wszytkich między swoje uda bierze xD
Ale to musiałby być niebieski plastkik o odcieniu stroju Kapitana xD 
Jakby tak syna nazwali to nikt bu jego imienia nie zapomniał xD a piesio będzie awwww do ustalenia xD nie ma to jak nazwać zwierzę na cześć państwa xd 
Jak najbardziej miniaturowy blog jest piękny! U góry od razu sa podpowiedzi co gdzie jest no i Stucky w banerze <3 nic tylko zasnac i snic o nich <3
/Skończmy proszę temat miłosnych uniesień Lokiego. Aż chciałam spytać o ten epizod na jakimś asku z Loczkiem, ale niestety oba są już zamknięte.
/Biorąc pod uwagę fakt, że już jako nastolatka zaciążyła z jakimś żołnierzem, którego imienia nawet nie znała, a spora część marvelowskich herosów zna ją bardzo dogłębnie, nie sposób się nie zgodzić. Jakże ja się cieszyłam, gdy ona i Bucky się rozstali. Winnie kilkakrotnie zalał się w trupa i rozpacz mu przeszła. 
/A może być błękit, czerwień i biel - klik :P? Wiem, jestem okropna.

/Niektórzy nazywają dziecko North West, a oni nie mogą nazwać sobie syna Stucky? Albo córki, bo też by pasowało.

/Nie jest nieco zbyt pudrowy, że tak to ujmę? Zastanawiałam się nad ciemniejszą kolorystyką, bo ta wydaje mi się być nieco zbyt delikatna. Ale skoro pasuje, nie będę już pewnie niczego zmieniać :)
B: Skoro robisz to tylko wedle mojej prośby to możesz mi go oddać, ja w to uczucia włożę
B: Włożyć to ewentualnie ja mogę...

S: Bucky.

B: No co? Większego romantyzmu to ode mnie nie oczekuj.

S: Wytłumaczy mi ktoś co ja z nim robię?

B: Dużo niegrzecznych rzeczy,

28 lipca 2016

o.

Bo on lubi dziwne rzeczy i to był na pewno eksperyment ;) musi być w tym głębia inaczej zwątpię :o
Bo plastik to nie to samo co żywe ciało?
Haha myślałam że powiesz iż ma co innego twarde i temu jest uzupełnienie xd ale to prawda muszą się jakoś uzupełniać, by nie zwariować bardziej :) 
Oni po prostu skrycie są fanami Stucky i pokazują to swoją grą xD miłość w końcu wiele ma imion xd a Stucky to piekne imię xd
/Ja wiem, że za młodu można eksperymentować, ale z koniem? Poważnie :P? To już raczej nie jest niewinny fetysz.
/Loki lubi konie, Natasza gości, którzy mają przeprane mózgu i nie pamiętają nawet swojego imienia (Czy sypianie z takim typem to też nie jest jakaś perwersja? Bez obrazy dla Bucky'ego,), więc kto wie, może Bucky'ego kręci plastik? 
/Ta dwójka to chodzące przeciwieństwa i dlatego tak dobrze im razem. No i fakt, Steve ma coś dużego i twardego - mięśnie ;)

/Stucky to tak piękne imię, że Steve i Bucky powinni nazwać tak syna. Albo chociaż psa. Tak, lepiej psa.

+ Jeśli możesz, zerknij proszę na bloga z miniaturkami i powiedz czy teraz wygląda lepiej, czy wręcz przeciwnie :)
S,B: Teraz to sobie serio nie przeszkadzajcie!
 Hej, sama kazałaś mi go utulać. Spełniam tylko twoją prośbę, więc wiesz...
 

o.

Bo to był piękny koń i liczył na pięknego syna? Albo po prostu chciał wkurzyć Odyna. Więc skoro nie znamy odpowiedzi prawdziwej to może uznajmy że zamieniając się w klacz myślał jak ona a zaklęcie dał sobie czasowe by się odmienić z powrotem. xD
Bucky ma chyba dobrą wyobraźnię, szczególnie jako paranoik więc jej budowa nie przeszkadzała w wyobrażeniach Steve xD
Ale miękkie ma serce Cap, oj ma miękkie xD
/A czy wkurzenie Odyna naprawdę było warte jedenastu miesięcy ciąży przeżytych jako klacz :P? Ale przynajmniej wiemy dlaczego tak zdziwaczał.
/Skoro ma tak dobrą wyobraźnię, po co mu ktokolwiek? Wystarczyłoby odwiedzenie takiego jednego sklepu i po problemie. Fury odstąpił mu wtedy swoją posadę, więc stać go było.
/Steve ma miękkie serce, Bucky ma twardy tyłek i dlatego tak dobrze im razem. Uzupełniają się.

/Tamten gif pochodzi z "Before We Go", a grany przez pana Evansa Nick spogląda na Brooke, w której jest zakochany. Na tym gifie Steve spogląda na Bucky'ego. Nope, wcale nie ma podobieństwa. Wcale. Czyżby pan Evans sobie zażartował i zrobił to specjalnie?
S: A te łezki są ponieważ?
B: Utulaj Kapitana bo widzę łzy w jego oczach.
S: To nie są łzy, po prostu już tak mam, że...

B: Och, zamknij się i chodź tutaj, cioto.

o.

No niby tak.. Ale myślał jak człowiek czy jak klacz? No i wymyślił to bedąc człowiekiem. Hah, pamiętam te jej rzęsy xd a to pewnie nie będzie nowością że podciągnę to pod Stucky xd Bucky potrzebował Steve, więc związał się z kimś kto może mieć takie ciało a on zamknie oczy i odda się wyobrażeniom xD
Normalnie bym zażądała na miejscu Steve że teraz to Bucky ma topować xd  
Hahahahahaha dziadka wyśle na kanapę? Toż to nieludzkie xd
/Fanką Lokiego to ja nie jestem i nigdy nie byłam, więc niestety na to pytanie ci nie odpowiem. Ale sama mam jedno - dlaczego Loki po prostu nie pozbył się tamtego konia :P? To Loki. Mógł go zabić, mógł zmienić go w pstrąga, więc dlaczego tak to rozwiązał? Albo nie, nie chcę wiedzieć. A co do Ventolin - nie przesadzajmy, aż takich barów jak Steve to nie miała :P Była raczej smukła i wysoka. 
/Ta, bo Steven czegoś od Bucky'ego zażąda. Wystarczy, że ten pośle mu swoje firmowe, smutne spojrzenie i tyle po "żądaniu".

 Oj tam, zdążyli już sobie pewnie kupić jakąś wygodniejszą kanapę :P
S,B: Steve chyba kanapa zmieni właściciela? Może uratuj sytuację i opowiedz jak ty was widzisz a w tym czasie Bucky skorzysta z twojej karty kredytowej.
S: Gdybym wyrzucał tego tam durnia na kanapę za każdym razem, gdy powie coś nie na miejscu, spałby tam przez trzysta sześćdziesiąt dni w roku. Bucky jest jaki jest, czasem miewa dość... specyficzne poczucie humoru, ale mi to nie przeszkadza. Takiego go uwielbiam i raczej nieprędko się to zmieni. Bo to Bucky.

Astrid Löfgren

N, to jak czekanie na koniec świata. Zapowiedzi mnóstwo, a efektów żadnych. Chociaż może z Bucky’m będzie lepiej.
Nie zdziwiłabym się. Nie dość, że dobry wzrok, to jeszcze paranoik. Tylko czekać aż zacznie się chować na widok choćby jednego rudego włosa. Na wmawianiu sobie długo nie pociągnie.
/Może właśnie ta zmiana będzie zwiastować koniec świata?
/Czekam na moment, w którym nawet w swojej gęstej grzywie zacznie dostrzegać rude przebłyski. Panika będzie większa niż wtedy, gdy zacznie dopatrywać się siwizny. No i tak trochę apropo grzywy - spójrz jak pięknie Kobik ją narysowała: klik
Bucky, jasne, jasne. No przyznaj, jakie najbardziej ci się podobają? Oddałabym ci swojego kociego oseska, ale niestety odszedł za Tęczowy Most.
Steve, ze schroniska też można wziąć szczeniaka. Może chowany od małego psiak będzie budził mniejszy lęk u pana "Śpisz na kanapie, Steven". Albo możecie psa i kota, żeby wszyscy byli zadowoleni.
S: Mam dziwne przeczucie, że szczeniakiem Bucky miałby jeszcze więcej problemów. Głównie dlatego, że mały psiak to... mały psiak. Jednak jest pewnie sporo racji w stwierdzeniu, że mniejszy pies może równać się mniejszemu lękowi. Choć i z tym Buck radzi sobie już o wiele lepiej, znacznie lepiej. Ale raczej pier...

B: Kota, pierwszego chcemy wziąć kota.

S: Właśnie chciałem to powiedzieć.

B: Ale powiedziałem to ja, więc twoja strata, panie ładny. 
Najpierw adoptujemy jakiegoś kociaka, a dopiero potem pomyślimy o jakimś psie. Może wybierzemy jakiegoś mieszańca, w schroniskach jest ich pełno, bo ludzie wolą rasowce. A ja wolę jakiegoś kundla. Dogadamy się. 

S: Bucky jest raczej jak fukający na wszystkich pers, nie jak mieszaniec.

o.

O matulu, na to pewnie są jakieś paragrafy.. Mity rozumiem ale żeby poić tym dzisiejszą młodzież, której przedstawiciele potrafią wyskoczyć przez okno bo ich ulubiona postać potrafi latać... Ale Kobik zrobi z gołębia smoka który nie będzie mógł mieć dzieci i nie będzie człowiekiem xd
Taki leń z niego, że poskakać nie może? ;p
Przyzwyczajona jestem, że tu notka jest co tydzień. Mimo tyli rzuconych wyzwań nie oczekuję tam częściej notek bo wiem, że prędzej jest wen na to co sami chcemy a wyzwania wymagają więcej pracy i skupienia xd
Na zdjęciu chociaż się uśmiechają. Pewnie są dumni, że tyle lat ze sobą wytrzymują.
/Wiesz, nie osądzaj Lokiego. W końcu podczas był klaczą, nie człowiekiem :P No i tak tylko przypomnę, że taki Bucky umawiał się z niebieskoskórą, wielkorzęsą, wyższą od siebie o dobre pół głowy kosmitką, która należała do rasy potrafiącej zmieniać płeć. To musi podchodzić pod jakiś fetysz.
/A po co, skoro ma Steve'a, który odwali całą robotę za niego ;P?
/Steve jest dumny, że wytrzymał. Bucky się uśmiecha, bo wie, że Steve znowu będzie męczył się na kanapie.
S,B: No macie wielki bagaż na plecach, ale jesteście w tym razem. Zawsze byliście.. Więc mam nadzieję że nie jesteście ze sobą z kwestii przyzwyczajenia a uczucia?
B: Ja tam jestem z nim tylko po to, by opinia publiczna jeszcze bardziej mnie znienawidziła. Wiesz, demoralizowanie chluby narodu i te sprawy. To moje hobby.

S: Tak? Tylko po to?

B: Dobra, jeszcze po to, żeby powyciągać z niego trochę kasy. To mój sponsor, dzięki temu ja mogę więcej odłożyć.

S: Jesteś okropny. 

B: Jestem. A ty to lubisz.

Sami 25

Witam,witam i o zdrowie pytam XD
Nie czytałam od początku waszych odpowiedzi to nie wiem czy ktoś nie zadał tego pytania. 
I dla autorki kogo wolisz Bucky czy Steve.
/Przyznaję bez bicia, że po takiej ilości dodanych notek nie pamiętam już części zadanych pytań, więc nawet jeśli jakieś się powtórzy, nie jest to żaden problem. Nawet wręcz przeciwnie.

/Przed CA:CW ten blog nazywał się Ask Bucky Barnes. Wybrałam Winniego, ponieważ lata temu to on skradł moje serce.

+ W dniach 25-29.07 trwa tematyczny tydzień Stucky, ale w sobotę chłopcy, którzy zazwyczaj goszczą na tym blogu wracają z tego krótkiego urlopu :)
Bucky mogę tak do ciebie mówić i Steve co myślicie o quizach w których zakochujecie się w jakiejś wymyślonej dziewczynie.
S: Cóż, przyznaję, że nie czytam takich rzeczy. Jednak z tego co wiem na ich temat - dzięki, Buck - nie zostałbym wielkim fanem.
B: Myślę to, że często łączą mnie z laskami, które są kompletnie nie w moim typie. Albo z takimi, które nawet za dopłatą by mnie nie chciały.

27 lipca 2016

o.

Tj znam mity i sądzę, że Marvel to chyba jakoś "ocenzurował"? Bo to aż nie wiadomo pod co podłożyć xD
Zawsze może ramieniem "przypadkiem" pacnąć Steve by go "ogłuszyć" nieco xD
Ale idzie weekend to może uda Ci się nieco zapasu zrobić cobyśmy my-ja, pytaniem o notki nie stresowali xD
Arcik jest piękny! Małżeństwo aż po grób <3 Choć jako staruszkowie wyglądają na szczęśliwych i młodych xD 
/Nope, w Ziemi-616 matką Sleipnira także jest Loki. Ba, Loczek jest nawet babcią, bo Sleipnir doczekał się syna - Grane'a. I teraz taka ciekawostka - w "Agent of Asgard #8" Loki zmienił się w... jednorożca. Z tęczową grzywą - klik.
/A po co go ogłuszać? Wtedy zero byłoby z niego pożytku, a Bucky sam musiałby odwalać całą robotę :P
/Naprawdę staram się wyrabiać z terminami i dlatego notki zazwyczaj nie przekraczają pięciu stron. Ostatnia miała dziesięć, bo po prostu nie dało się tego bardziej skrócić, ale raczej nieczęsto będą się takie pojawiać. Tydzień jest na to zbyt krótki. Chyba, że zmieniłabym nieco częstotliwość dodawania notek z cotygodniowej notki na blogu i miniaturki co trzy tygodnie, na notkę co dwa tygodnie i miniaturkę co dwa tygodnie,  żeby pojawiały się naprzemiennie. 
/Oni zawsze będą piękni i młodzi. Szczęśliwi to może jednak nie zawsze, nie z fochami pana B., ale chociaż się starają :P
S: O Boże, już myślałam, że poliamoria ci się zamarzyła, a to już by było niezdrowe. Ach Bucky, co mu grozisz kanapą jak on ma twoje zdjęcia i sprawne dłonie? 
S: Co? Nie, zupełnie nie. To nie dla mnie. Lubię się dzielić, ale nie w taki sposób. Nie jestem fanem... związków z więcej niż jedną osobą. A czasem nawet i to jest zbyt wiele, co Buck?
B: Nie rozmawiam z tobą, palancie. Porozmawiaj sobie z moim zdjęciem.

o.

Mam nadzieję, że to nie był epizod jaki miała zaserwowany caryca Katarzyna... xD
Bądź się daje przygnieść xD
Haha co za dużo to nie zdrowo, tylko ostatnio mówiłaś, że ciężko to wypytuję jak stoisz z notkami, czy już sobie robisz zapasik czy na żywo wszystko xD
/No nie mów, że nie słyszałaś o Sleipnirze. Pojawił się nawet na kilka sekund w "Thorze". W Rangaroku mają pojawić się Hela i Fenrir, więc do kompletu dziwnych dzieciaczków Loczka brakuje tylko Jormunganda.
/Jeśli Bucky zdjąłby ramię, byłby lżejszy od Steve'a o dobre kilkanaście kilogramów, więc też mi przygniatanie :P
/Zapasika brak, wszystko piszę teraz na żywca i dlatego nie zdążyłam z #47. Ale została mi końcówka do napisania, więc jest dobrze. Udawało mi się też utrzymywać tępo jednej strony dziennie, więc powinnam się wyrabiać. 

 I tak trochę apropo wnuczki, choć tak naprawdę to nie - ostatnio znalazłam ten art i jest aww.
S,B: Steve, masz Bucky'ego, żadne wnuczki ci nie są potrzebne.. A Bucky może uznał, że smar nadaje się na idealne pokrycie nudnej białej bluzy? Bucky może zostaniesz projektantem?
S: A czy Bucky i wnuczka muszą się wykluczać? Kto wie, może kiedyś, w przyszłości będziemy jakąś mieć? Nie myślimy o tym teraz, jest jeszcze na to zdecydowanie za szybko, ale wiele jest porzuconych dzieci. I może dzięki temu Bucky nauczyłby się nieco czystości.

B: Nie gadam z wami. Ach, no i Stevie - kanapa.

S: Mogłem to przewidzieć.