#1 James: dobre porównanie, właśnie o to chodzi. Ja wiem, że potrafisz, choć ty nie jesteś co do tego przekonany. Ja w ciebie wierzę, ty w siebie nie. Ja wierzę, że potrafisz wsiąść na rower i pojechać na nim, a ty się boisz, że się od razu wywalisz. I ta wiara ludzi (nie tylko moja) może się wkrótce przerodzić w twoją wiarę w samego siebie i spowodować, że wsiądziesz na ten rower i zwyczajnie spróbujesz.Serio myślisz, że Rogers to takie wielkie zagrożenie? Co mógłby ci zrobić?
# 2 James: A tak w ogóle to jakie jest twoje ulubione słowo? Nieważne w jakim języku.Co mógłby mi zrobić? Po ostatnim spotkaniu z nim lizałem rany przez kilka dni. To jedna z niewielu osób, która mogłaby mnie pokonać w równej walce. Więc tak, jest zagrożeniem i to takim, które zna jego... moje słabe punkty.
Tylko co dam mi czyjaś wiara w to, że niby potrafię jeździć na rowerze skoro tego nie potrafię? Mogę próbować, ale i tak się przewrócę. Czasem lepiej odczekać i nie porywać się na coś, co i tak się nie powiedzie.
I dlaczego miałbym mieć ulubione słowo?







