16 maja 2015

Ana Morgan

Kostium podobny do tego pierwszego kostiumu Capa z WS i na fotoshopie zapomnieli o ramieniu. Nie chodzi mi o kolorystykę tarczy, lecz o samą tarczę. Nie wiem, ja jak się do czegoś przyzwyczaję to zmian nie lubię i tak jest w każdej kwestii.
To przeróbka tego kostiumu, więc nic dziwnego, że podobny :P
Nie, nie zapomnieli. Bucky jako Cap miał zakryte ramię (potem dostał od Fury'ego coś w rodzaju nanomaski, która nadawała protezie wygląd ludzkiego ramienia), bo nikt nie wiedział, że to on nim jest. Potem się dowiedziano, że nowy Cap to Bucky, a Bucky to Winter Soldier i miał trochę chłopak przerąbane.
Znalazłam jeszcze taki, o:
Ta wersja chyba lepsza, bo Buckysiowi dobrze w czerni.
W Thorze mieli tyle fajnych babek do pokazania i to spieprzyli i teraz mieliby wciskać kogoś nowego? To ja już podziękuję.
Co do inteligencji Thora wypowiadać się nie będę :P Ale z młotkiem zgodzę się, tylko żeby tym razem Thor nie nabrał się na iluzję -_-
Thor na pewno nie jest głupi, bo uczyli go najwięksi "mędrcy" Asgardu. Był strategiem, wojownikiem i przyszłym władcą. Zwyczajnie chłopak ma trochę zbyt wielkie to serducho i zbyt długo wierzył w to, że w Lokim nadal siedzi jego młodszy brat, którego znał od setek lat.
Już w T:TDW przejrzał iluzję Rogatego, więc uczy się na błędach :)

Astrid Löfgren

Czekaj, czekaj. Najpierw się dziwisz, że pomyślałam, że coś brałeś, a teraz przyznajesz, że jednak tak?
Ta malutka odrobina to jak gigantyczne zmiany. W sumie to dobrze, tylko sposób trochę nie bardzo, jeśli rzeczywiście takie stany osiągasz dzięki lekom i energetykom. Już lepiej jakbyś żarł czekoladę non stop. Efekty podobne.

O tak, o wiele lepiej się teraz czuję. Moje życie nabrało sensu dzięki tym zwierzeniom.
Niczemu się nie dziwę, zwyczajnie łamiesz moje serce tymi osądami, ma'am.
Z tego co mi wiadomo, wszelkie tabletki przeciwbólowe są całkiem legalne- to, skąd je biorę to już inna bajka, ale same w sobie, są. Biorę ich trochę więcej niż jest zalecane, ale to chyba logiczne w moim przypadku, bo inaczej by nie zadziałały.
Boli mnie wszystko; od czubków palców po cebulki włosów. Nie siedzę i nie rozpaczam, że chłopak mnie rzucił czy dlatego, że przytyłem dwa kilo, wiec wątpię, by czekolada jakoś pomogła. 

Ana Morgan

Pomimo wszystko nie wyobrażam sobie Buck'a latającego z tarczą w kolorowym kostiumie. Najwyraźniej nie mam aż tak rozbudowanej wyobraźni :/
Ostatnia wola jeszcze bardziej pokazała mi, że Steve traktował Buck'a jak dziecko, a to dorosły facet był, co z tego, że praktycznie nic nie pamiętał. Czy w komiksach też tak było, że to Zimowy Żołnierz zabił Howarda? Jeśli tak to Tony nie chciał zemsty, a przynajmniej nie czuł urazy, czy coś?
Gdy Steve poznał Bucky'ego, ten miał 14-15 lat (Steve był po dwudziestce), a gdy rakieta się rozbijała Bucky miał lat 19, więc jakoś bardzo dorosły nie był (dojrzałość i dorosłość to nie to samo). Bucky'ego wszyscy nazywali "dzieciakiem" (Fury, Sharon, Sam, Clint, Logan itd.) i Barnes się do tego przyzwyczaił i nie próbował zrobić miazgi z każdego, kto go tak nazwał :P
Sam Bucky mówił, że Steve przypominał mu ojca. Ich relacja jednak sporo się różniła od tej z MCU.

Nope, w Ziemi 616 Winter Soldier nie zabił Howarda, ale próbował zabić Tony'ego w zemście za śmierć Steve'a :) I gdyby nie list Steve'a to by to zrobił. 

Kostium, który nosił Bucky był znacznie mniej pstrokaty i dzięki magii photoshopa wiemy, że pan Stan wyglądałby w nim tak:
A tarcza zawsze może zmienić kolory na te z pierwszego posteru CA:WS/
Sympatyczna kobitka, ale wszystko zależy od charakteru. Na moje szczęście "Agent Carter" będzie miała swoją premierę na Foxie we wtorek, więc wtedy pogadamy :D
Angie jest świetna i rządzi szczególnie w ostatnich odcinkach ^^
Ja nie wierzę w to, że Loki mógłby się tak po prostu zmienić. On jest po prostu zły, nie liczy się z życiem, czy uczuciami innych. Chce po prostu wszystko zagarnąć dla siebie. Nawet ta jego "prawdziwa miłość" mogłaby ucierpieć na jego zachłanności. Jeśli z Ragnaroku czy Infinity War zrobią nagłą przemianę Lokiego, bo spotka jakąś babkę, albo jeszcze gorzej Thor znów wygłosi mu kazanie i Loki nagle zrozumie swoje błędy i stanie się "tym dobrym" to dla mnie będzie strasznie naciągane. Zepsują tym tylko postać i nic dobrego z tego nie wyniknie.
 Słyszałam, że Loki miał ponoć dostać pannę do pomocy, ale kto to miałaby niby być? Amora? Loralei? Może nawet Sigyn? Jakoś sobie tego nie wyobrażam :P
 Loki to zwykły sukinkot i teraz dotrze to chyba nawet do Thora. Gromowładny nie jest głupi i jeśli znowu mu wybaczy to będzie to zdrowe przegięcie. Powinien mu wybić durne pomysły i to najlepiej za pomocą młotka.

+EDIT
Oglądałam na filmmex.pl, ale stronę zamknięto. wiec ostatnie odcinki pościągałam z chomika :)

Ana Morgan

Te komentarze: klik
Bucky nigdy nie chciał zastąpić Capa. Bucky chciał tylko by tarcza jego najlepszego przyjaciela nie wpadała w niepowołane ręce i by Steve był z niego dumny. Tylko tyle. Aż tyle.
To był pomysł tylko i wyłącznie Steve'a. To on uważał Bucky'ego za jedynego godnego następce tego tytułu i nawet, gdy wrócił już do żywych to chciał, by to Barnes nosił tarczę. To Bucky tego nie chciał.
Tutaj masz fragment ostatniej woli Steve'a Rogersa, którą skierował to Tony'ego:

To jest Angie- kilk. Więcej ci nie potrzeba, jeśli nie chcesz spojlerów :P
Ja tam osobiście wolę Dottie ^^

Mnie niesamowicie irytuje wybielanie Lokiego na siłę- że to nie jego wina, że to wszystko wina Odyna i Thora, że on nie chciał robić nic złego, że on nie chciał zniszczyć Ziemi, że w głębi to tak naprawdę miły szczeniaczek i prawdziwa miłość na pewno go zmieni! To zniechęciło mnie do niego jeszcze bardziej.

O AoU wypowiadać się nie będę, bo moje zdanie chyba już znasz :)

Blue Greyme

Oj no wiem :( Tak pesymistycznie zacząć zdjęcia... juhu! Troche dłużej poczytałam i fakt, Peggy sie umarło.

Znajdujesz jakieś plusy u Nat czy mi sie wydaje? :D i tak, fryzure w końcu jej fajną zrobili.
Ale jest i Frank!
Bardziej to już mi pana Franka pozasłaniać nie mogli :P
Obawiałam się, że zbytnio będzie przypominać Bane'a od DC, ale zgrabnie wybrnęli. Patrząc na jego zbroję- szykuje się nawalanka z Capem(/WS?) prawie jak równy z równym. Nie zapominajmy, że ostatnim razem to Rumlow trzymał się na nogach najdłużej ^^

Fryzura z CA:WS była najgorsza, bo jakoś ciężko uwierzyć, że Natasha przed każdą misją siedziała i kilkadziesiąt minut prostowała włosy. W Avengers już lepiej, ale moim zdaniem w IM2 wyglądała najlepiej i chyba wracają do tego stylu. 
I Sam ma nawet fajny strój, widać odniesienia do tego z 616. 

15 maja 2015

Ana Morgan

Myślę, że śmierć super bohatera była by dość epickie i myślę, że przyciągnęło jeszcze więcej ludzi, ale żeby mieć pewność, że Cap nie wróci w trzecich Avengersach. Zgadzam się z tobą, kolejna śmierć Kapitana, a on znowu przeżywa, strasznie naciągnę by to było jak dla mnie.
To stało się naciągane już za drugim razem :) Mieliśmy Lokiego, znowu Lokiego, Bucky'ego, Pepper, Rumlowa, Zole,  Kiliana, Groota, Fury'ego, Coulsona, Jaing (czy jakoś tak) i pewnie jeszcze kogoś o kim zapomniałam. Teoretycznie można dołożyć też Jarvisa. Doszło do tego, że Marvel musi wydawać oficjalne ogłoszenia, że nie wskrzesi swojej postaci. To już jakaś komedia :P
Pan Evans ma kontrakt przedłużony o trzecią część Mścicieli, więc jeśli umrze w CW to chyba wstanę i wyjdę z kina, bo chcę Capa Bucky'ego, ale nie kosztem takiego przegięcia. 
To wszystko przez mamusie. Ależ moja droga on nie chciał zabić Odyna, on chciał mu udowodnić, że jest godny władzy, chciał go zabić dopiero kiedy Odyn go nie poparł, więc biedaczek rzucił się w przepaść. Chciał zabić jedynie Thora. Z drugiej strony to Lokiemu nie za bardzo zależało na władzy na Ziemi, moim zdaniem robił to bardziej by dopiec Thorowi.
Przepraszam, to Lufey chciał zabić Odyna. Mój błąd, kajam się.
Dla mnie Loczek to rozpieszczony pajac, który chciał rozwalić Jotunheim i Ziemię z powodów własnych kompleksów i cała moja sympatia do pana Toma tego nie zmieni. Nigdy go nie lubiłam i nadal nie lubię i już. Coś jak ty Natashy :P
W IM2 ta scena z Howardem była mistrzowska (pomimo aktora). Doskonale pokazali co Howard czuł do Tony'ego i jakie nadzieje w nim pokładał. Choć nie potrafił tego przekazać synowi osobiści, zrobił to przynajmniej na nagraniu. 
Epicką sceną byłby Howard lub/i Maria z małym Tony'm. Nie ma na to raczej szans, ale można pomarzyć.
Trzymam kciuki by Howie pojawił się w drugim sezonie Agent Carter.
Dzięki za spojler -_- Nie widziałam jeszcze serialu! A co do krótkometrażówki to kiedy mniej więcej się ona dzieje, przed czy po serialu?
Nie wiedziałam, słowo. Ale pannie Peggy przypisują też innego kandydata, który się tam pojawi, więc będziesz miała jeszcze zaskoczenie.
W serialu SHIELD nie jest jeszcze nawet w planach, więc dzieje się przed krótkometrażówką, choć- nie mam pojęcia czemu- jej fragment pojawił się w zapowiedzi.
I tak z innej beczki- tumblr stwierdził, że Angie byłaby idealna dla Bucky'ego, gdyby udało mu się wrócić z wojny.
Nie podaruję, bo bardzo mi się to spodobało :D Tak jak tobie ten sutek :P
Tak, to był najładniejszy sutek CGI jaki w życiu widziałam.

Astrid Löfgren

James, nie wypytuję już o te "coś".
E, dlatego, że to się bardzo rzadko zdarza i nieznane są przyczyny, jak już się zdarzy?
Dobra, no, dobra. Niech ci będzie. Broniłam się bardzo długo, ale skoro już mnie przejrzałeś, to nie ma odwrotu. Najbardziej uroczy, najbardziej "fascynujący", nic tylko się zakochiwać. Może być?
Ot, coś mi się przestawia w mojej pięknej główce, jakieś trybiki i bum! cały świat wydaje się być odrobinę mniej schrzaniony niż przedtem.  Naprawdę, naprawdę małą, malutką odrobinę, ale wystarcza. Może to mieć też coś wspólnego z garściami leków przeciwbólowych zapijanych litrami energetyków. Ta, to miałoby sens, co?
I widzisz, nie prościej, gdy to z siebie wyrzucisz?

Ana Morgan

Choć Pietro mi szkoda i opłakałam już go zanim obejrzałam film to jednak dobrze. Lokiego też opłakałam, jak umierał w ramionach swojego ukochanego braciszka, a potem taki szok. A jeśli pan Rogaty (jak go nazywasz) ma być dobry, to już wolę, żeby zginął z mocnym akcentem. A jak już ma przeżyć, to żeby przynajmniej Thor dał mu jakąś porządną karę, bo jeśli mu wybaczy i sobie padną w ramiona i będą razem rządzić Asgardem (o ile Asgard jeszcze będzie istniał) to nic tylko iść i powiesić się na suchej gałęzi :3 I jeśli planują uśmiercić Capa to też niech zrobią porządnie, bo już raz zginął i nie uśmiecha mi się, żeby znów zmartwychwstał.
Jeżeli uśmiercą Capa w Civil War i przywrócą go w Infinity War to normalnie się pochlastam, bo to byłoby już ostre przegięcie. Wiem, że tak było w komiksach, ale ten numer jedenasty(!) raz by już nie przeszedł. 
Kara dla Rogatego w T:TDW to była jakaś kpina. Chciał zniszczyć dwa światy, próbował zabić króla i jego następce, spiknął się z jedynymi z największych wrogów Asgardu i zamiast ściąć go o łeb albo zastosować numer z mitologii to oni zamykają go w szklanej klatce. 
Tak problemy alkoholowe i to wszystko. Naczytałam się ostatnio o tym. Dla mnie to Howard (oczywiście ten starszy) to taki typowy bezwzględny biznesman dla którego liczą się tylko pieniądze, dla którego praca jest ważniejsza, a przy okazji człowiek strasznie zagubiony, zamknięty w sobie, który nie potrafi okazywać uczuć. Doskonale to było widać w IM2 i z trudem mogłam połączyć tamtego Howarda z tym przesympatycznym z CA:FA. I właśnie za to Howarda lubię, za tą jego swobodę, poczucie humoru i za jeszcze wiele innych rzeczy. Szkoda tylko, że stał się takim chamem :(
Howard raz po raz tracił swoich przyjaciół- czy to w lodzie czy dlatego, że okazali się zdrajcami, więc w pewnym sensie rozumiem zmianę jaka w nim zaszła.
MCU!Howard nie jest jeszcze taki zły- owszem, popijał i był dość chłody w okazywaniu uczuć, ale nie można zarzucać mu, że nie kochał syna, bo było by to kłamstwo. Był jaki był, ale to dobry facet.
Ciekawe czy w drugim sezonie Agent Carter pokażą Marię :P 
A ja Peggy lubię (cud normalnie). To chyba jedyna żeńska postać z Marvela, która naprawdę przypadła mi do gustu ^^ Co do wyglądu, ostatnio w telewizji widziałam jakiegoś mężczyznę, który miał jakieś 105 lat, a wyglądał na 70, więc podsumujmy to tak, że każdy starzeje się po swojemu. I jednak sen z powiek spędza ciekawość, kto został mężem Peggy. Ciekawe, czy to jakoś wyjaśnią :)
Mężem Peggy najpewniej został agent Susa, bo nie bez powodu umówiła się z nim na kawę, gdy nie wiedziano jeszcze, że serial dostanie drugi sezon, prawda? 
Osobiście lubiłam Peggy w krótkometrażówce i TFA, ale potem już nie przypadła mi zbytnio do gustu, bo w serialu zrobiono z niej wręcz Mary Sue :/
Z MCU to lubię Pepper i Melindę z AoS. I Bobby, bo fajnie kopie tyłki i ma multum wad ^^ 
Nawet ten najpoważniejszy film Marvela może zamienić się w komedię :)
Idę czytać rozdział :D Mam spodziewać się zakrwawionego Buck'a, ze śmiercionośnym spojrzeniem i magnesikami :3
Ty mi (i jemu) nie podarujesz tych magnesików nie :P? To jakaś kara za tego sutka czy co?

Astrid Löfgren

N, spoko, ja z 15 minut ogarniałam, o co chodzi :P A tak, dbać o innych to bardzo dobra cecha, czyż nie? :D
Bakusie... Tyle wygrać!
N kiedyś to zrobi! Może nie dziś albo jutro, ale zrobi!
Mały Bucky, duży Bucky, HD Bucky, 3D Bucky...
James, ktoś mi ciebie znowu podmienił. Brałeś coś może? No normalnie klękajcie narody, James walnął czymś na kształt żarciku! Ja tu się do grobowego nastroju przymierzam, a tu taka niespodziewajka. Chyba mogę podziękować.
Oho, to czytanie w myślach też jest twoją mocną stroną? Patrz no, masz mnie. Wszystko się zgadza. Tak właśnie było.
Zazwyczaj o mamie mówiłeś w superlatywach, więc o co chodzi z innymi wspomnieniami?
Jak już mówiłem- nie lubię spać, bo po tym zawsze ostro miesza mi się w głowie. Teraz zdarza się, że mam dwa skrajnie różne wspomnienia jednego wydarzenia i nie wiem, które z nich jest tym prawdziwym. Wiem, że moja ma była wspaniałą kobietą, ale ostatnio... coś jest nie tak.

Dlaczego pierwszą reakcją na mój dobry humor jest założenie, że coś brałem?
To nie żart, to szczera prawda. Jestem niezaprzeczalnie uroczym oraz jakże fascynującym człowiekiem i oboje się w tym zgadzamy. Możesz już to przyznać.

Blue Greyme

Halo halo ile my już mamy zdjęć z planu CA:CW!
Widział ktoś? :D
http://www.justjared.com/2015/05/14/chris-evans-begins-filming-captain-america-civil-war-first-on-set-photos/ <-bardzo nie chciało mi sie wklejać kilku zdjęć osobno to poszperałam i znalazłam ich multum ^^ i tak, to podobno z pogrzebu ;-;
Chyba w końcu Steve zaprosił Sharon na tą kawę ^~^ *wjbejswnneejwndjakRadośćkannsmwn*
https://instagram.com/p/2rUguhBaOV/ <-podklejam zdjęcie z kawki żeby nie było :D
N nie widziała, bo jest teraz do tyłu z newsami. N woli nie musieć robić poprawki :P

Nie chcę psuć ci humoru, ale jeśli dobrze łączę fakty to Steve nie zaprosił Sharon na żadną kawę.
To na sto procent są zdjęcia z pogrzebu Peggy Carter.

I przyznaję, że Natasha w końcu ma dobrą fryzurę :P
James: ostatnio moja wychowawczyni znalazła sobie nowe powiedzonko-"komuś tu sie żart wyostrzył"- i kurka, pasuje tu jak ulał :D
Dlaczego niby miałby mi się wyostrzyć żart? Mówię szczerą prawdę, piekielnie uroczy ze mnie człowiek.