Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alexa Mariani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alexa Mariani. Pokaż wszystkie posty

6 czerwca 2016

ALEXA MARIANI

Co racja to racja, telewizja w tych czasach jest marna.
Zakanczajac temat "twoich zabójstw" to musze Ci powiedziec ze jestes dla siebie zbyt surowy. Co sie stało to sie nie odstanie, trudno. Teraz jestes inny z tego co zauwazylam. Moze sie nie znamy za dobrze ale wydaje mi sie ze dobry z Ciebie człowiek o wielkim sercu.
/Ale chociaż jest dość... różnorodna. Jakiś plus, nie? Choć też nie do końca, bo i tak wszędzie roi się od podtekstów. Reklamy są jeszcze lepsze. Szczególnie te w internecie, gdzie nawet damskie buty reklamuje się nagim tyłkiem.
/I cóż, widać, że słabo mnie znasz. Człowiekiem o wielkim sercu to już dawno nie jestem.

5 czerwca 2016

Alexa Mariani

Buck przeciez nie jestes JUŻ morderca chyba ze sie mylę?
A tak btw to lubisz ogladac jakies seriale?
/Nie żeby coś, ale ja już nim zawsze zostanę. A przynajmniej do czasu aż wszystkie osoby, które zabiłem od 1942 do teraz, nie odżyją. A trochę się tego nazbierało.
/Nie lubię oglądać telewizji, poziom większości nadawanych tam filmideł mnie dobija. Ale programy przyrodnicze i niektóre historyczne nie są złe. Mówię "niektóre", ponieważ spora część pełna jest historycznych zakłamań. Ale obejrzeć się da.

ALEXA MARIANI

N to prawda z tą obsesją Steve'a niestety. Co do Thora i Planet Hulk to troche sie boje tej produkcji zeby jej nie schrzanili, chce tylko sie dowiedziec gdzie ten Odyn (prawdziwy).
/Z jednej strony szkoda, że Steve został przedstawiony tak, nie inaczej, bo to jednak miało być zwieńczenie jego trylogii, ale może z drugiej strony to dobrze? Został pokazany jako człowiek z wadami, nie idealny bohater. 
/Thor ma strasznego pecha do filmów i kiedy na początku zapowiedzieli, że "Rangarok" ma być najmroczniejszym filmem Marvela, pokładałam w nim nadzieje. A potem zmienili zdanie i zaczęli twierdzić, że to ma być jednak typowy buddy movie. To nie skończy się dobrze.
James dobrze, wrzuć na luz, wiem ze masz prawo nie wiedziec o kilku rzeczach. Chodziło mi czy serio najbardziej lubisz Śliwki czy Twoi fani juz tak bardzo zwariowali ze wszedzie sa Twoje podobizny ze śliwkami.
/Ym... nie? Wcale nie przepadam za nimi jakoś szczególnie, zwyczajnie chciałem kupić jakieś owoce i tyle. 
/I wciąż twierdze, że ci "fani" to ludzie, którzy zdecydowanie mają coś nie tak z głową. Ich rodzice wiedzą, że ich latorośle podziwiają mordercę? Wątpliwe.

Alexa Mariani

N mialam bardzo podobne odczucia co do Steve'a w filmie. Jego podejście do tego wszystkiego bylo... Jak to mozna bylo zauważyć na Tumblr "w dupie mam wszystko dla B.".
Przed filmem juz bylam #TeamIron i mnie to dalej umocniło tym bardziej ze na koniec to o czym dowiedział sie Tony to bylo takie "WTF" i wcale mu sie nie dziwie. Racja ze bylo wiele nie wykorzystanych momentów jak i postaci, zacznijmy od tego: skąd do cholery wiedzieli gdzie B. mieszka?! To bylo dziwne albo zapomniałam ze bylo to wyjaśnione.
W kazdym badz razie przyznam ze spodziewałam sie czegos bardziej podobnego do komiksu. Cóż wystarczy mi czekac tylko do Thora3.
/Byłam na filmie z kimś, kto niemal nie zna MCU i zwyczajnie nie rozumiał, czemu Steve zachowuje się (cytuje teraz) "niemal obsesyjnie na punkcie Bucky'ego". I cóż, nie da się zaprzeczyć, że czasem naprawdę tak to wyglądało.
/Też mnie zdziwiła sprawa z mieszkaniem. Rozumiem, że (niemiecka...) policja dowiedziała o tym, że Bucky był widziany w Bukareszcie, ale skąd znali jego adres zamieszkania? I skąd wiedzieli, że w ogóle tam wróci, a nie weźmie nóg za pas? Ale i tak bardziej bzdurna jest dla mnie scena na lotnisku. Dlaczego Steve i Bucky biegli do Jeta zwykłym truchcikiem, jak zwykli ludzie? Przecież wcześniej prześcigali samochody i potrafią biec nawet setkę na godzinę...
/Osobiście boję się o trzeciego Thora, bo wszystko wskazuje na to, że próbują połączyć Rangarok z Planet Hulk. Do tego w filmie, który ma być jedną z najbardziej komediowych produkcji Marvela.
Bucky masz juz formalnie prawie setkę na karku mimo iz tak naprawde trzydzieści. Jak sie z tym czujesz?
Tak troche z innej beczki, naprawde masz takiego "Pacmana" na te śliwki? Bo zastanawiałam sie czy nie zrobic Ci spóźnionego tortu urodzinowego ze śliwek.
/Wypraszam sobie, mam dziewięćdziesiąt cztery lata*. Więc ciągle bliżej mi do dziewięćdziesięciolatka niż do stulatka, a to wielka różnica. No i jak miałbym się niby czuć? Dla mnie to... normalne, po prostu.
/Co tu, u diabła, jest "Pacman" i dlaczego miałbym go mieć?
* Za datę urodzenia Bucky'ego uznałam tę z "Avengers":

4 czerwca 2016

Alexa Mariani

Hej N hej Buck dawno mnie nie bylo ale jak pewnie zdążyliście zauważyć jestem jak cień pojawiam i znikam - teskniliscie? (dobra dosc juz pieprzenia o mnie)
- N oglądałaś już CW? Jak Twoje wrażenia?
N: CW obejrzałam już siódmego maja i zawiodłam się na tym filmie. Po filmie mającym "Civil War" w podtytule spodziewałam się czegoś więcej. Dla mnie to zmarnowany potencjał wielu postaci (np. Sharon, Visiona czy generała Rossa), momentami dziurawa fabuła i wiele fabularnych nonsensów. W mojej ocenie nadal jest to film całkiem dobry, na pewno lepszy od AoU, ale jednocześnie o wiele gorszy od CA:WS. 
/Do tego za mało Kapitana w filmie o Kapitanie, a kiedy już się pojawiał, niemal nieustannie miał kamienną twarz, a jego emocje trzeba było wyczytywać pomiędzy wierszami. Poza tym Steve w tym filmie przeszedł niemałą przemianę i momentami miałam wrażenie, że ten człowiek tylko pozuje na takiego dobrego za jakiego się go uważało, że próbuje ukryć i usprawiedliwić czysto egoistyczne pobudki pod płaszczykiem niezszarganej opinii, że naprawdę jest wstanie zabić Starka. Poza tym, wymawiając posłuszeństwo ONZ stawia samego siebie ponad prawem. Właściwie mówi "Avengers mogą robić co im się podoba, przekraczać wszelkie granice i nie ponosić odpowiedzialności za swoje pomyłki, bo ja tak mówię." 
/I yep, po filmie jestem jeszcze bardziej #TeamIM niż przedtem i moja miłość do Bucky'ego zdecydowanie tego nie zmienia. Zwłaszcza, że Bucky z CW nieszczególnie mi się podobał.. Za to Tony zyskał moją sympatię. Nie był już tak irytującym dupkiem, pokazał, że ma głowę na karku i dba o przyjaciół. Pierwszy próbował załagodzić sytuację, chciał pomóc Steve'owi, chciał pomóc nawet Bucky'emu. 
/A Zemo naprawdę mi się podobał. To jest człowiek, którego można zrozumieć i któremu niemal można było kibicować. Zemo nie był kolejnym antagonistą, który szukał chaosu i władzy nad światem, a raczej antybohaterem szukającym zemsty na tych, przez których stracił bliskich, a którzy nie ponieśli za to żadnych konsekwencji. I jest jedynym przeciwnikiem, który tak naprawdę wygrał.

Bucky:
/Żeby nie było, że nie jestem kulturalnym człowiekiem - witam się.

8 maja 2016

Alexa Mariani

Czuje ze bedzie sie działo
Będzie, oj będzie. Każdy dostanie po tyłku. Jeszcze bardziej niż dotychczas.

26 marca 2016

Alexa Mariani

W sumie to zastanawia mnie jedno Buck... Poznałeś może DeadPoola?
/Nie, raczej nie. Przynajmniej tak mi się wydaje, ale mogło wypaść mi z głowy.

N: Tak trochę się wtrącę - opieram bloga głównie na MCU, wplatając tylko niektóre wydarzenia czy postaci. Jednak mutantów i postaci, które są z nimi związane pozostawiam w spokoju. Więc Deadpoola także :) Ale on i Bucky się spotkali, np. w Cable & Deadpool #45

25 marca 2016

Alexa Mariani

Bardzo podoba mi sie nowy wyglad bloga N, super :)
Zycze Tobie wszystkiego co najlepsze w swieta wielkanocne
Oczywiscie Buckiemu rowniez aby troszke odpoczął od tych wszystkich misji itd. ;)
N: Osobiście nie obchodzę Wielkanocy jakoś szczególnie, ale dziękuję bardzo i wzajemnie, oczywiście :)

Bucky:
/To zupełnie nie moje święto, ale wypada chyba podziękować za fatygę. Także ten, dzięki.

11 marca 2016

Alexa Mariani

James spóźnionego wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Wracaj szybko z tej wojny.
/Co z tego, że spóźnione, liczy się sama pamięć. Za którą oczywiście dziękuję. I wrócę, nie ma obaw.

20 października 2015

Alexa Mariani

Dzis sa moje urodziny.
N, James, Howard i Steve, kiedy sa Wasze urodziny i jak zamierzacie spędzać najbliższe TO święto?
N: Urodziłam się 13 listopada. 13 listopada w piątek. Tak, to chyba wiele wyjaśnia.
Przyznaję, że nie wiem. Zwyczajnie jeszcze o tym nie myślałam. Wiem tylko, że w żaden huczny sposób, bo nie lubię tego typu imprez.
I wszystkiego najlepszego!

Howard:
15 sierpnia. Mam nadzieję, że jak najdalej stąd, z jakąś miłą damą.
Steve:
Urodziłem się 4 lipca, co Bucky uwielbia mi wypominać. Tak, wiem, Kapitan Ameryka. Zabawne.
I cóż, ostatnio spędzałem urodziny albo w laboratoriom, albo w kolejnej bazie Hydry, więc teraz najpewniej będzie tak samo.

Bucky:
To jest zabawne, Rogers. 

Jestem z 10 marca. Jeszcze nie wiem, jak będę je obchodzić, ale mam wielką nadzieję, że atrakcje z tego roku się nie powtórzą, bo wolałbym nie tracić już żadnych zębów. 
I wszystkiego najlepszego, ma'am.

27 września 2015

Alexa Mariani

A co :) 3in1
Dzien dobry N, jak tam?
Co tu się długo rozpisywać- N ścięło choróbsko, więc nie najlepiej :P
Yelena co słychać?
Ostatnio nie wydarzyło się nic nadzwyczajnie dziwnego, więc można powiedzieć, że jest całkiem dobrze.
James jak dzis samopoczucie?
Wspaniałe jak zawsze.

20 września 2015

Alexa Mariani

No siema Falcon, co tam?
Wydaje mi się, że całkiem spoko. 
 

Alexa Mariani

Wiec chyba wole Ciebie takiego jakiego jestes teraz bo przyznam ze do pozygania słodko to wyszlo ;)
Cóż, z założenia właśnie takie miało być. A teraz odpowiadając już poważnie- co niby ta druga osoba miałaby zrobić w sytuacji, w której chciałbym być jak najdalej od niej? Obezwładnić? Przykuć mnie łańcuchem do ściany? Jasne, słyszałem, że niektórych kręci trzymanie partnera na smyczy, ale ja raczej się do tego nie zaliczam. I dzięki za tą wiedzę, internecie. 

Alexa Mariani

Rozumiem ze "nie bedziesz chciał byc w zwiazku" tylko co jesli mimo tego ta druga osoba (zeby nie bylo ze facet :P ) wcale nie bedzie chciala byc jak najdalej jak to możliwe?
Wtedy gruntownie zastanowię się nad swoim zachowaniem i dojdę do wniosku, że popełniłem błąd. Wpakuję więc tyłek w samolot, kupię kwiaty i będę błagał o wybaczenie, mówiąc, że tak, wiem , kochanie, jakim dupkiem jestem i jak paskudnie się zachowałem, ale to więcej się nie powtórzy. Usiądziemy wtedy na kanapie i szczerze porozmawiamy o naszych uczuciach. A potem kupimy sobie domek z białym płotkiem i zaadoptujemy psa, którego nazwiemy Bob. Tak właśnie będzie.

Alexa Mariani

Zastanawia mnie James'ie co powiesz na to ze gdy zdarzy sie taki moment ze sie zakochasz w kims i bedziesz chciał byc z ta osoba... No wlasnie co wtedy? Dalej bedzies nie ufny i sprawiał wrazenie ze to Ty decydujesz o tym co kto ma ile wiedziec?
Czy ja wyglądam ci na kogoś, kto szuka partnerki? Partnera też nie szukam, żeby nie było. 
Ale dobra, gdyby jakimś cudem coś takiego się zdarzyło, starałbym się znaleźć od tej osoby tak daleko jak tylko się da, a nie bawiłbym się w "bycie z kimś". A zasada ograniczonego zaufania to zawsze dobra zasada.

N: Imię "James" odmienia się bez apostrofu- James, Jamesowi, Jamesem itd. :) 

17 września 2015

Alexa Mariani

Moze to glupie pytanie lecz zastanawia mnie jak to robisz ze tak sprawnie poruszasz ta metalowa ręka? Wiem ze lata praktyki itd, i ze Ci specy od Zoli zrobili kawał dobrej roboty ale ja sie pytam jak Ty to robisz?
Z drugiej strony nie zastanawiałeś sie co zrobic z ta czerwona gwiazda na ramieniu?
Tak naprawdę mam je od kiedy pamiętam, więc trochę ciężko mi to wyjaśnić, bo jest to dla mnie niemal... naturalne, że tak to ujmę. Przyspawali mi to do kości, a do tego podłączono je bezpośrednio do nerwów i kory mózgowej. Gdy nie działają na ciebie znieczulenia, taka operacja to nic przyjemnego, wierz mi. Ale wracając- to działa na podobnej zasadzie jak prawdziwe ramię. No, może prócz tego, że zwykła kończyna przypadkowo nie kopnie kogoś prądem, nie nadwyręża kręgosłupa, nie jest ciężka, nieporęczna i zwyczajnie odrażająca, a do tego w niektóre dni nie boli jak diabli przy najmniejszym ruchu. 
Zastanawiałem, przez pewien czas rozważałem nawet pozbycie się jej, ale stwierdziłem, że jednak nie przeszkadza mi jakoś bardzo. 

Alexa Mariani

James a mógłbyś chociaz cos powiedziec NIe udawanego i NIECO miłego?
Ależ ja jestem miły przez cały czas. Oczywiście jak na moje standardy, więc nie oczekiwałbym na tym polu zbyt wiele.

16 września 2015

Alexa Mariani

James nie denerwuj sie tak. Jestes mądrym człowiekiem i pewnie znasz wiele kodów (jakich Ciebie uczono) lecz nie czujesz ze ludzie moga łatwo Cie rozgryźć?
Wierz mi, że bardzo uważnie dobieram słowa i doskonalę zdaje sobie sprawę z tego, jaki efekt mogą wywołać. Każde "wcale", każde niedopowiedzenie czy zająknięcie jest w pełni celowe. Mogą mnie więc rozgryźć na tyle, na ile im pozwalam.   

27 sierpnia 2015

Alexa Mariani

Ja rowniez nie rozumiem czemu ciagle porównuje ich obydwu. Lokiego jak i Jamesa bardzo lubie no ale to dwie inne osoby, inne charaktery.
Co Buck sadzi o tym ze ciagle ich dwóch porównują?
musze przyznać ze filmik z linku dobrze i ciekawie zrobiony.
Właśnie o to chodzi, obie postacie są świetne wykreowane (nie przepadam za Lokim, ale nie zmienia to tego, że pan Tom wykonał kawał naprawdę dobrej roboty), ale zupełnie się od siebie różnią i porównywanie ich nie ma żadnego sensu.
A jeśli chodzi o dobrze zrobione filmiki, ten jest moim ulubionym: klik

Bucky:
Znaczy, że mnie porównują z tym gościem, który cierpi na zupełny brak gustu, i który kazał nazywać się "Władcą Wszechświata"? Naprawdę jestem aż tak szurnięty, że ludzie "ciągłe" to robią?

23 sierpnia 2015

Alexa Mariani

Do Yeleny. Ile pamiętasz ze swojego dziecinstwa i czy wgl pamiętasz cokolwiek przed szkoleniem?
Teraz pamiętam już całkiem sporo. Pamiętam, że po śmierci rodziców przez kilka lat mieszkałam z ciotką- Olgą, w Kijowie. Pamiętam, że miałam kuzynkę Petre, która zawsze miała włosy związane w dwa warkocze. Pamiętam, że kiedyś znalazłyśmy psa- zwykłego, burego kundelka, ale ciotka nie pozwoliła nam go zatrzymać, więc ukrywałyśmy go w szopce na drewno. Pamiętam pożar, a potem sierociniec.