Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wanda Maximoff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wanda Maximoff. Pokaż wszystkie posty

24 lutego 2017

o.

To przepraszam, że nadzieję Ci odebrałam! Ktoś musiał, padło na mnie.. Pamietaj, że Cię kocham! 💕

Trzeba częściej ustawiac, stoły, pustaki i ściany koło Bucky'ego xD
/Jeśli byś mnie kochała, to byś nie odbierała mi nadzieJi. 
/Albo wręcz przeciwnie - trzymać Bucky'ego za rączki, z dala od potencjalnie niebezpiecznych przedmiotów, by te czasem nie zrobiły komuś krzywdy.

+ To porno, zaznaczam z góry: klik, klik, klik i klik.
W: e tam, nie znasz go.
 O tak, w końcu to taki miły, uroczy i pomocny człowiek, który nigdy niczego nikomu nie utrudnia.
 
S: no wypluj to
 Podziękuję.
B: miało cie rozsmieszyc
 Miało? To patrz, bo jakoś nie wyszło.

o.

Raczej wątpię, że poziom się poprawi jeśli sama mówiłaś, że dobre teksty są usuwane.. To też
o czymś świadczy ;p
Racja, ma to sens.. Albo nie chcieli im dać zwolnienia, bo wiedzieli, że popadną w depresję? 
/Ale wiesz, nadzieja umiera ostatnia i jest matką głupich, tak :P? Więc wolę żyć w przekonaniu, że choć część ałtoreczek się ogarnie i zacznie pisać tak, jak zasady języka polskiego przykazują. Choć to raczej czcze marzenia, bo większość z nich w ogóle nie uczy się na błędach.
/No i widzisz? Bucky... A nie, przepraszam - pustak, taran, ściana, stół i grawitacja, im pomogły, a sprawa sam się rozwiązała!
W: Uroczy jest, częściej niż mówisz.
 Nie zauważyłam.  Jest raczej denerwując-prześmiewczo-irytujący niż uroczy. Tak bym to raczej nazwała.
S: Ale co jest dwuznaczne?
 Nieważne.
B: Nie płacz?
 To wypaliło mi się na spojówkach. Dzięki Bogu, że nie mam kobiety, bo to zapewnia trwałe problemy z potencją. Dziękuję ja zafundowanie mi kolejnej traumy. 

23 lutego 2017

o.

Mimo wszystko, mam nadzieję, że moda na wtt upadnie xD Mówiąc Inaczej też xD
Aaa te niezdary! Może biedaki mieli problemy z błędnikiem! Leczyć się ich powinno a nie puszczać w pogoń xD 
/A ja, że nie tyle upadnie, co że poziom tekstów zacznie się podnosić. To jakoś bardziej by mnie zadowoliło :P
/Może leczenie było zbyt drogie? Dlatego postanowili posłać ich na samobójcza misję? Żeby zredukować koszta? Tak, to ma sens.
W: Bucky bywa miły
 Chyba kiedy śpi. Albo czegoś chce.
 S: Twardą resztę, huh? 
 Bez dwuznaczności, proszę.
B: [link] proszę zatem.

o.

Ja Ciebie też obserwuje <3 ale nie wiem, czy wolę być 6 czy 9 xD za każdym razem gdy próbuję coś tam znaleźć to nie umiem :( dlatego zostaje mi ao3
Bucky ma zdjęcie z ninja <3 mam nadzieję że gdy się odwrócił to zabił xD
A to jest super moc Steve i tak współcześnie pokonuje nazistów? :p 
/Wiem <3 Ciebie akurat znam :P I cóż, nie da się ukryć, że na AO3 łatwiej jest znaleźć coś dobrego.
/To nie ninja, to jeden z tych gości, których Bucky nie zabijał w Rumuni. On tego nie zrobił. To pustak, taran, stół i grawitacja, nie on. Bucky jest grzeczny i nie robi nic złego. Bo jakby był niegrzeczny, to Steve nawiedziłby go w nocy ubrany w to coś poniżej :P
W: nie ma za co, czasem można być miłym
 Oczywiście, że można. A nawet trzeba. Ale niektórzy chyba sądzą, że umrą od wypowiedzenia kilku miłych słów.
 
S: no wez, nie uchorniłbyś mnie? Ciebie bym nie kopnęła..
 Jakbyś kopnęła, wyszłabyś na tym pewnie gorzej niż ja. Mam wyjątkowo twarde kości. I skórę. I całą resztę w sumie też.
B: bierz co chcesz
 A to wtedy nic nie chcę.

o.

Ktoś musi być tam Perełeczką! Wypadło na Ciebie! Sama w sumie wzięłaś na siebie to brzemię zakładając tam konto! <3
Haha uf! Ale.. To pokolenie, które tworzy wattpad musi kiedyś pracować.. Uczelnie chcąc zarobić będą zaniżać poziom i później będą na nas robić.. nawet nie wiem jakiego słowa użyć, by nie obrazić nikogo. ;o Ale wiesz o co chodzi xD
/Nie nazwałabym siebie w ten sposób, bo jednak są też tam teksty dobre i bardzo dobre. Co prawda trzeba przekopać się przez górę chłamu, żeby je odnaleźć, ale są. A przynajmniej były, bo część autorów je pousuwała. Ja wolę być tą suką, której nikt nie lubi, bo czepia się tych wszystkich wspaniałych ksiónżek. I tak bajdełejem - obserwuje mnie tam 69 osób. Ja znam z nich jakieś dziesięć. Dlatego brakuje mi tak opcji akceptowania lub nie zaproszeń.
/Nie psujmy sobie humoru <3 Skończyły mi się stucky-arty, więc o, zobacz jakie to jest ładne. A to jest... Nie wiem czym to, do diabła, jest. I chyba nie chcę wiedzieć.
W: Kochana jesteś! 
 Cóż, dziękuję.
S: Podaj mi adres?
 Nie polecam przekraczać granic Wakandy bez zaproszenia i asysty. Co prawda mają tu nowoczesne więzienia z dobrym standardem, ale nie lubią potencjalnych szpiegów. Więc zostawmy obijanie lekarzy Bucky'emu.
 B: No weź.
 A co mi dajesz? Jak coś fajnego to biorę.

22 lutego 2017

o.

A może oni tak piszą, bo to ich hobby. A hobby to przyjemność, nie przymus, więc dlaczego masz się do tego przykładać? Ale! Mówiąc Inaczej zwróciła mi dziś uwagę na coś jeszcze innego, że książka przechodzi zawsze jakąś weryfikacje, ktoś ją redaguje etc. z takich jeszcze technicznych spraw.
Haha to teraz pytanie, czy jej się namieszało bo za dużo i za często, czy też jakimś cudem została polonistką? Ja się przyznaję do swojego błędu - najpierw "Zdążyć przed Panem Bogiem" szukałam pod "e", później "k" xD
Ale skąpisz...
/Hobby mówisz? Więc od dziś przestaję próbować poprawiać swoje teksty, wyłączam autokorektę i kończę z riserczem, o! Chociaż nie, nie. Spaliłabym się ze wstydu, pokazując to komuś.
/Nie, nie, nie! Źle się wyraziłam :P Chodziło mi o to, że opowiadała nam o maturalnych wpadkach uczniów, które najbardziej zapadły jej w pamięć. Była stara, to fakt, bo już dawno powinna być na emeryturze, ale raczej nie aż tak, by wszystko mieszać i to w takim stopniu. A takie wpadki mnie nie dziwią, skoro autorzy niektórych opek do też przystępują do matur. A jak ktoś twierdzi, że pisać poprawnie nie musi, a historia go nie obchodzi, to raczej wiele się po kimś takim nie spodziewam. 
W: I zawsze jest to swego rodzaju talizman.
 Dlatego nie obcięłam nawet rękawów. Chciałam, ale nie potrafiłam. Więc są podgięte. I okropne.
 S: Mogłeś mu w sumie też i drugie oko podbić, tak do pary.
 Ja nie mogę zrzucić tego na odruch bezwarunkowy, nie przeszłoby. I pewnie dostałbym od Bucky'ego reprymendę za bicie ludzi, bo przecież tak nie można i nie wypada. 
B: Nie ma za co, służę i polecam się na przyszłość.
 Podziękuję.

o.

Mnie wtedy dziwi fakt, że te osoby jakoś zdają z klasy do klasy.. Przecież piszesz już w gimnazjum rozprawki, które uczą argumentować a poparcie dla argumentu musisz znaleźć w tekście. Także hello, gdzie czytanie ze zrozumieniem dodatkowo się podziało?
Ogólnie jestem załamana, choć z drugiej strony powinnam się cieszyć, że budżetu nie nadszarpuję.. Ale zrobiłam konkurs, dla klasy VI z lektury, którą przeczytali (wiadomo jak to pewnie wyglądało) i OMÓWILI na lekcjach! I czaisz, że były osoby, które na 26 pytań mieli 10 dobrych? No i akcja Hobbita działa się w ŚRÓDMIEŚCIU. Sądziłam, że dając taki podpunkt dzieciaki wyśmieją mnie, że tylko debil mógł podejrzewać, że ktoś skusi się na taką odpowiedź..
Haha wydrukuj!!
Sam zaczął! Wymówił jego imię ;o
/O, i to jest ciekawe. Rozumiem, że każdemu od czasu do czasu zdarzy się zrobić jakiegoś rodzaju błąd, ale oni to robią nagminnie. Znalazłam raz opko, w którym nie byłoby ANI JEDNEJ poprawnie zapisanej linijki, w każdej był jakiś błąd. A przecież nawet na teście gimnazjalnym i maturze obcinają punkty za poprawność, a podstawówki nie powinien opuścić nikt, kto pisze "łużko", "żucił" czy "na prawdę", bo na ortografię i poprawność stawia się duży nacisk. 
/Jeśli chodzi o lektury, to do dziś pamiętam, jak moja polonistka opowiadała o "Tomku lekarzu i szewcu Judmie", "doktorze Hannym Krallu" i o "Dziadach" toczących się pod zaborem ZSRR. O, i o pięknej Zosi walczącej w powstaniu. 
/Poważnie, nie mam pojęcia ile to zajęłoby stron :P Same notki mają około czterystu pisanych dwunastką, więc nie wypłaciłabym się za papier i tusz.
W: Ale się starał, biedny.
 Wiem to. Ale to i tak takie urocze paskudztwo.
S: Jednak potrafisz się zdobyć na zabawny ton!
 Czasem nie ma innego wyjścia, prócz obrócenia wszystkiego w żart.
B: Dobrze, zapamiętam.
 Dziękuję.

o.

Pisałam na chłopski rozum z tego co widzę wokół siebie xD bo dla niektórych wpisanie i wyszukanie definicji na Internecie to za trudne /za dużo xd nie wspomnę o encyklopedii xd
Hahaha to niech drukuje i wysyła wszystkim czytelnikom :p
Ja na początku mówiłam "lol" gdy coś mnie śmieszyło i zawsze dziwnie na mnie patrzyli xD

Tak! O niego! :p 
/Och, no wiem. Przecież internet ogranicza się do Facebooka, instagrama i Wattpada, dlatego nie ma jak zrobić researchu. To oczywiste :P! Może mają jakąś blokadę na zasadzie tej rodzicielskiej? Tylko zamiast stron niewłaściwych dla dzieci, blokuje ona te powiązane z wiedzą? Dlatego mamy panny piszące "17'letnia", "15 Sierpień dwutysięcznegodwunastego" i sądzące, że wokół Nowego Yorku (bo to zawsze jest Nowy York, nie Nowy Jork czy New York) znajduje się mnóstwo małych wsi? I że z jednego końca NY na drug da się przejechać samochodem w kwadrans? Tyle się naczytałam tych opek, że sama napisałam w notce "lekaż". Od tego można zgłupieć.
/Wydrukować ci mój blog? Zbankrutuję na tym, ale będę mieć kilkutonową ksiónżkę :P

/Więc nie bluźnij! Bucky ma oglądać produkcje od DC? Jeszcze zobaczy Robina i się fochnie, bo on nigdy nie dostał pelerynki, nawet jak w crossoverze współpracował w Batmanem.
 W: Coś ci zasugerował? 
 Nie, po prostu miał okropne poczucie humoru i jeszcze okropniejszy gust.
 S: oj tam, on nie chciał. Chciał mocniej ale nie wyszło 
 Jakby zrobił to mocniej, połamałby mu twarz. Ale jest dobrym, miłym człowiekiem i lubi tego lekarza, więc jedynie podbił mu oko. Dlatego nie zostawiamy go samego z tymi lekarzami, których nie lubi, Nie chcemy zdrapywać ich ze ściany.
B: nie obrażałam
 Nie? To mów jaśniej.

o.

Właśnie! Chciałam pisać to, co Ty już napisałaś, że to nowet nie ebooki a opowiadania bądź ff xD no i teraz skoro opowiadanie to książka, to książka to będzie co? Chodzi mi o fizyczny stan. Opowiadania i nowele są krótkie, do 30-50 stron? Powieści i książki są powyżej.. To jaka ma być dla nich nazwa? I cały czas trzeba pamiętać że bez "e", książka to coś fizycznego, co bierzesz do ręki i wertujesz strony.
Ech.. Często mam takie problemy, pamiętam jak w gimnazjum "lol" było używane zamiast "żal"
W złych czasach się urodziłam;o

Haha bo włoski tylko przeszkadzają! Można je przypalić, a jak przyjdzie ci pływać to tracisz sekundy bo nie jesteś opływowy xd 
/Definicja słowa "książka" z Wikipedii: Książka – dokument piśmienniczy, zapis myśli ludzkiej, raczej obszerny, w postaci publikacji wielostronicowej o określonej liczbie stron, o charakterze trwałym. I już powinno świtać, że to coś z Wattpada nie jest książką. Choć raz widziałam tam rozmowę, w której pojawił się argument autorki, że jak to sobie wydrukuje, to będzie mieć książkę :P
/Oficjalnie nie cierpię "lol" i "żal.pl". To była okropna moda.

/Można je przypalić, mówisz? To czemu klatę Bucky'emu wydepilowali, ale włosy na głowie już nie :P? To samo z Thorem, który ma włoski coraz dłuższe z filmu na film.

+ Nie chodziło ci raczej o Cyborga z "Młodych tytanów"?
W: ale dajesz sobie radę.. Nosisz ten sweter czasem?
 Ten sweter jest najpaskudniejszym świątecznym swetrem jaki widziałam. Ma jaskrawoczerwony kolor, renifer ma zeza i jest ubrany w jeszcze paskudniejszy sweter, a rękawy są tak długie, że można związać mi je na plecach jak kaftan. Kocham ten sweter.
S: chodziło mi o to, że ono nie będzie czekało aż sobie wszystko unormujesz i nagle zacznie z ciebie czerpać tylko już to robi.   
 Wiem jak działa ciąża.
 
 S: ale możesz to obrócić w żart? 
 Nie bardzo. Lekarz, którego Bucky kopnął w twarz, ma potężnego siniaka i limo. Na całe szczęście nie wściekł się, a zrozumiał, że Bucky nie chciał. Choć ja jestem przekonany, że jednak chciał.
B: lepsze porównanie do Arnolda niż Cyborga z bajki X-men, który rozumem nie grzeszył?
  Kto skąd? Nie zrozumiałem nic z tego zdania. Prócz tego, że chyba chciałaś mnie obrazić.

o.

Jeszcze bardziej mnie przekonuj, że Wattpad to zło tego świata.. I kurwa.. "Książki", "biblioteka", ja nie wiem jak człowiek, który jest choć trochę inteligentny, nie widzi w tym problemu? Serio, społeczeństwo schodzi na psy za przeproszeniem. I jestem ciekawa, co zaproponuje w zamian.. Chodzi mi o nazewnictwo, tworzenie nowych znaczeń słów etc.

Niestety :(
/Określenie "książka" pasuje do tych tworów jak pięść do nosa, ale na upartego można by je nazywać e-bookami, ponieważ e-book to treść zapisana w formie elektronicznej, którą za pomocą specjalnego oprogramowania odczytywać można na różnych urządzeniach (tak w wielkim i ogólnym skrócie mówiąc, do tego nie mają jakiejś sztywnej klasyfikacji). Nie popieram tego, dla mnie to po prostu fanfiction lub opowiadania autorskie publikowane na portaliku o niezbyt wysokim poziomie, ale "e-book" boli jakoś mniej niż "książka" :P A jeśli chodzi o "bibliotekę", to raczej wymysł twórców Wattpada, nie użytkowników.
/Co do klaty - przepraszam, jednak nie wszystkich depilują! Pana Ruffalo nie wygolili. A pozostali: od super-żołnierza z lat 40, przez kosmicznego butownika, po asgardzkiego boga - gładziutcy. To prawie tak jak te super-trwałe makijaże i fryzury oraz dekolty i obcasy Taszeńki.
W: To niech on i Pietro będą twoim powodem do ulepszania mocy? Wiesz, będziesz myśleć, że robisz to dla nich i prościej to będzie?
 Robię to od początku. Myślałam "Dalej Wanda, musisz dać radę, musisz pokazać Pietro, że dasz sobie radę bez niego". Ale to nie było takie proste, bo to Pietro zawsze się mną zajmował, wziął sobie za cel ochronienie mnie. Ale zniknął. Clint pomógł mi się pozbierać. A teraz został mi tylko ten okropny, świąteczny sweter, który kazał mi nosić, kiedy zaprosił mnie na święta.  
S: Płód ci raczej chwili nie da, ale ja tak.
 Dał mi jeszcze kilka miesięcy. Chyba, że przez zmutowane geny geny tatusia i ciąża będzie wyglądać inaczej. To jest ten największy problem. Że nie wiadomo czego się spodziewać. Nie wiemy jak będzie przebiegać ciąża, jakie będzie dziecko, czy odziedziczy serum, czy raczej geny Steve'a sprzed zażycia serum, bo to także jest możliwe. A niewiedza potrafi być stresująca.
S: Haha cały on.. Ale ja mu się nie dziwię..
 Śmiałbym się, gdybym to nie ja musiał za niego przepraszać. I gdyby nikomu nie stała się przez to krzywda, a stała. Ale Bucky twierdzi, że to nie jego wina, a odruchów mimowolnych.
B: Będziesz niczym Terminator.
 To nie było zabawne. Bo ja jestem cyborgiem, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że mam żelastwo połączone z układem nerwowym i mózgiem, w którym do tego mam zainstalowane czipy. O programowaniu nie wspomnę. Sprawdzałem definicję, wpisuję się w nią. A Terminator był raczej androidem. Doszło do tego, że to ja mam ciebie uczyć o popkulturze?

21 lutego 2017

o.

Jeżeli to nie należy do najgorszych to ja nie chcę wiedzieć co należy do najgorszych.
Może Stefania nie ma korzeni irlandzkich a polskie? :p
Taki nasz urok a może to Bucky <3333
(przeróbka Maybeline [źle pewnie napisałam xd])

To w wannie znam <333
Oj Bucky płacze bo tak mu dobrze? Czy w trakcie coś sobie wspomniał xD
Na kolejnym ma owlosioną łydkę xD
Ostatnie mrr <3 ładnie proteza dopieszczona xD 
/Słońce, ty chyba nie znasz Wattpada, skoro uważasz to opko za jedno z najgorszych :P Zaliczyłabym je raczej do "przeciętnych", bo choć są błędy i emocje oraz fabuła tyłka nie urywają, to jest wiele, wiele znacznie gorszych.
/Nigdy nie będziemy mieć uroku jak Bucky :(

/Dopiero teraz zauważyłam, że Buniowi spływa po policzku jedna samotna, kryształowa łza, która błyszczy w świetle księżyca. Myślałam, że to cienie się tak układają :P A co do łydki - wtedy jeszcze biedaka nikt nie depilował, więc miał włoski. Marvel, wiemy, że depilujesz każdego aktora, ale oddajcie Stanowi włoski. Fanką jego urody nie jestem, ale włoski na klacie miał ładne.
W: Karma może istnieje.. A jak twoja tęsknota za Clintem? 
  Jest prościej niż po stracie Pietro, jednak... Nie zapominam. Choć czasem bym chciała.
 S: wiesz, że twoje nastroje i inne takie wpływają na rozwój płodu? 
 Tak, wiem. To raczej oczywiste. Muszę po prostu... się przyzwyczaić. Potrzebuję chwili.
 S: Nie można ich jakoś przeszkolić?
 Wszystko zależy od zachowania Bucky'ego. Czasem współpracuje, czasem tylko mruczy coś pod nosem, innym razem ich obraża, jeszcze innym wcale nie reaguje, a jeszcze innym używa przemocy, bo mają dać mu spokój.
B: przyjdzie i na nie czas? Nie masz już czipów w głowie?
 Część mam. Muszę mieć, bo inaczej proteza by nie działała. Raczej już zostanę cyborgiem.

o.

No właśnie! A wystarczy je czytać na głos i już wszystko wiadomo! Nagraj mi je jak je czytasz albo zadzwoń <3 będę miała nad czym płakać xD
To jest chyba nasze najpoważniejsze niezrozumienie? :o </3
/Mówisz, że to zadziała? To proszę, przeczytaj sobie na głos choćby to cudo (akurat na nie wpadłam i nie zalicza się do tych najgorszych z najgorszych), nagraj, odsłuchaj i powiedz, czy było lepiej. Jeśli zadziała, od dziś będę tak robić. I ciekawi mnie jedno - mamy Stefanię i Sarę (nie Stephanie i Sarah), więc dlaczego nie mamy Józefa i Jakuba (zamiast Josepha i Jamesa)? Jak spolszczać, to spolszczać.
/A tam, kij z tym. To nie nasze ani pierwsze, ani nie ostatnie nieporozumienie :P

W: oby żyła.. A jak Sam?
 Sam ma się dobrze. Widocznie jest tak dobrym człowiekiem, że ktoś nad nim czuwa i dzięki temu ze wszystkiego wychodzi niemal bez szwanku.
S: już myślałam że powiesz iż to jest zbyt złe dla dziecka, które szybko może stracić rodzica z jego głupoty, ale spoko.
 Cały czas zapominam jeszcze o tym, że ten idiota z kompleksem herosa ma zostać ojcem. Nie myślę o tym. Udaję, że nic się nie dzieję i będę to robić, póki sytuacja się nie unormuję. Tak, to dobra strategia.
S: wciąż im nie ufasz? Wiesz jakbyś był neurochirurgiem czy samym chirurgiem to też byś marzył o najbardziej trudnych, pokręconych przypadkach.
 Jednego z nich Bucky kopnął w twarz, ponieważ "Podszedł za blisko i go osaczył". Więc musieli go przywiązać. I Bucky wkurzył się jeszcze bardziej, więc jeszcze mniej współpracuje. Im mniej współpracuje, tym wolniej idą badania. Im wolniej idą badania, tym dłużej nie będzie wyników.
B: trzeba plusów szukać i ich się trzymać. Ale lekarze powinni sobie poradzić
 Plusy. Jakoś ich nie widzę.

o.

Te emocje są w kropkach. Brałam udział w różnych przedstawieniach i recytowałam wiersze, więc uważam, że w tych miejscach jest ta dramatyczna pauza. Spróbuj to sobie na głos powiedzieć! Jest moc xD
Nieee, pisałaś o Bucky'm, że ma specyficzne zdanie o różnych sprawach, więc tetryzm pasuje mi do niego xD Mogliby ze Steve'm nagrać "Starych Tetryków" kolejną część xD
/Och, no tak, dlatego tyle opek z Wattpada mi się nie podoba! Źle je czytam! A ja głupia myślałam, że one nie znają zasad interpunkcji. A one tylko nadają opkom więcej dramatyzmu!
/Aaaa, no i teraz to ma sens! Bo poważnie zaczęłam zastanawiać się nad tym, czy ty masz jakąś własną interpretację tych postaci albo twoja humanistyczna dusza każe ci szukać drugiego dna w ich wypowiedziach, że uznajesz Pajęczaka za zgryźliwego pesymistę :P 
W: Ale już jakieś kroki ku temu poczyniłaś.. Jeszcze znaleźć Iznamai i będzie bajka?
 Wciąż mam nadzieję, że sama wróci, wytłumaczy sytuację i nie będę musiała jej szukać, zmuszać do niczego, że znowu nie odejdzie, i że jakoś to będzie. Naprawdę miałam nadzieję, że ona nie rzuca słów na wiatr, że naprawdę jej zależy, ale... Wyszło jak zawsze.
A: Odebrali ci moce czy siły witalne?
 Jestem chodzącym źródłem energii, z którego można czerpać ile się chcę, póki żyję. Oni wyciągnęli ze mnie sporo, dlatego jestem wymięta.
S: Przemyśleć związek ze Steve'em? Czy to pozostaje bez zmian?
 Steve jest momentami dość... specyficznym typem o dziwnej, niezrozumiałej dla niektórych hierarchii ważności, i niejednokrotnie potrafi doprowadzić człowieka na skraj wytrzymałości, ale jest to coś, do czego można się przyzwyczaić.
S: A kto je wykonuje? Lekarze od T'Challi czy SHIELD'u?
 Mimo wszystko, nie dam się SHIELD do niego zbliżyć. Przynajmniej nie w najbliższym czasie. T'Challa wyznaczył kilku lekarzy, którzy się tym zajmą. Bucky jest wściekły, bo nie podoba mu się takie zainteresowanie, ale nic niestety nie poradzę na to, że jest... cóż, fascynującym obiektem badawczym? Brzmi to niezbyt dobrze, ale tak to nazywają.
B: Uf. Już się bałam. Ale wiesz, zawsze mogło być gorzej?
 Wiem. Lepiej od ciebie. Znaczy chyba. Bo momentami to nie wiem. Mój... Em, mój... Cholera, mój mózg często miewa małe zawieszenia. Boli, jest popieprzony, ale działa tak, jak ja chcę. Tyle dobrego.

20 lutego 2017

o.

Wiesz, mi to na rękę bo sama nie lubie pierwszoosobowej narracji i mega ciężko mi się do niej przekonać. Wielkie nazwiska, piekne recenzje nie pomagają xD
Ten jego tetryzm jest spoko <3
/Narracja pierwszoosobowa jest trudną narracją, taki jest fakt. I mało kto potrafi nią tak operować, by wszystko realnie i dobrze oddawać. Ja się na silę nie czuję, dlatego przerzuciłam się na znacznie bezpieczniejszą narrację trzecioosobową. Ale kocham pierwszą osobę z wattpada <3 Np. "Bucky spadł. Krzyknęłam z bólu. Było mi tak bardzo smutno". Czujesz te emocje?
/"Jego" czyli kogo? Tony'ego czy Parkera? Bo poziom ich humoru i komizmu - a raczej jego brak - jest dla mnie bardzo podobny.
W: No ale nie było jak w Lagos, więc jest progres?
 Tym razem nie. Ale następnym razem może być.
A: A co czujesz?
 Jestem zmęczona, bardzo. To tyle.
S: Chcesz się gdzieś schronić?
 Muszę odpocząć od... tego wszystkiego. Potrzebuję długiej przerwy, żeby poukładać sobie kilka spraw.
S: Steven. Po prostu to powiedz.
A to nie mogą zrobić jakiś odczytów jak on mówi że jest dobrze? Żeby zobaczyć czy tak jest?
 Sęk w tym, że to nie ocenienie tego, że przedtem było dobrze, a teraz nie jest. Nie. I to jest problem. Ponieważ jego problemy nigdy do końca nie zniknęły. Ale oczywiście lekarze się nim zajmą. Niektóre badania są jednak nieco bardziej czasochłonne od innych.
B: o nie, nie wchodź mi tu w trans bo będziesz wyznawac mi miłość i mówić do mnie kochanie jak chcesz rozkazów.
 Jakich znowu rozkazów? Nie chcę żadnych rozkazów. Po prostu sądzę, że to gówno prawda.