Zapamiętam to sobie!Tak, właśnie tak. Zapamiętaj na przyszłość, że nie odkłada się wszystkiego na ostatnią chwilę!
S: a czym?Nie mogę powiedzieć. Tak nie wypada.
B: może tam postaw jakąś rurę?Steve ze swoim talentem do tańca nie nadaje się do rury.
Zapamiętam to sobie!Tak, właśnie tak. Zapamiętaj na przyszłość, że nie odkłada się wszystkiego na ostatnią chwilę!
S: a czym?Nie mogę powiedzieć. Tak nie wypada.
B: może tam postaw jakąś rurę?Steve ze swoim talentem do tańca nie nadaje się do rury.
No właśnie! I to czubek i to czubek! A tak serio..Mam dziesięć dni na oddanie gotowej, zbindowanej ;oBędę wredna, ale... Masz za swoje, było zabrać się za to wcześniej :P!
S: To...Musiało boleć...Jak mówiłem, to było wyjątkowo okrutne. Odkupił jednak winy.
B: W łóżku nie lepiej, czy za wygodnie?Dbam o niego, tak? Przypięty do kaloryfera w łazience nie miałby problemu z pełnym pęcherzem. Problemy tylko w tym, że nie mamy kaloryfera w łazience. Przeklęte ogrzewanie podłogowe.
A tam po czubek nosa! Nie zrobi Ci różnicy xDCzubek nosa albo czubek głowy, co to za różnica, prawda :P?
S: Ou..A byłeś, no wiesz... W pewnym stanie?Cóż... Być może.
B: I dzięki temu wciąż go możesz ratować
Jak przed otwartym i pustym? Powinnam Ci przesłać plik xD
S: Ojojoj.... Nagrodą dla ciebie Steven jest przywiązanie do łóżka i co? Pozostawienie?Zrobił mi tak raz. To było wyjątkowo okrutne.
B: Nie no, miło, że pamięta gdy pierwszy raz stanąłeś w jego obronie
Haha no wiesz, tego nie musiałaś sobie wymawiać xD
S: A jaka jest różnica między przywiązaniem wtedy a teraz?S: Em... Wtedy tylko groził, że to zrobi, a teraz....
Więc może chcesz mi napisać wstęp albo zakończenie? ;D Haha to pisz te miniaturki miniaturkowe xDNo właśnie chciałam pisać, ale moje wymówki są tak skuteczne, że i do tego przysiąść nie mogę ;P
S: To trochę brzmi wiesz, tak... no.. może teraz też tego chce?Cóż, nie o takie przywiązanie do łóżka mi chodziło. Nie wtedy.
B: Ale on nie żartował?Żartował, żartował. Ale jak na niego, to taki żart, to przełom.
Rozmowa jak rozmowa ;p
Haha jak tylko chcesz xD Jak masz sesje to nie zawracaj sobie głowy xD
S: Tak o ciebie dbał.
B: Możesz mu słodzić!
Ale może trenować! Tak, że jak Bucky się odmrozi godnie go w siebie przyjmie xD/Ta rozmowa zrobiła się zbyt dziwna ;P
I nie będzie notki? :(
S: Ale to może jeszcze kogoś Bucky pobił dla ciebie by było i dziś co świętować?
B: Może i fajnego, byleby było co opowiadaćAle ja mam co opowiadać, tylko nie wiem, o czym chwiałabyś słuchać. Rozumiem, że mam mówić o czymś tak, żeby nie słodzić Steve'owi? Nie wiem jednak, czy mogę. Jeszcze postanowi mnie postrzelić, przywiązać łańcuchem do palmy i porzucić.
Może właśnie ta energię zamiast do tańca wykorzystuje do tych czynności? :p
S: jakie dzisiejsze święto? Teb dzień?
A może ma wrodzony talent? Tylko Ty go nie dostrzegasz?!Yhym, talent. Chyba antytalent. Taki, jak do tańca :P
S: Albo zrobi mu się przykro, że on tego nie pamięta?
B: Nieeee. Myślałam że opiszesz coś co wydarzyło się w trakcie a mogło być niefajne.Kamienie wbijały mi się tam, gdzie wbijać nie powinny? To wystarczająco niefajne?
Ale dałby radę się rozluźnić! Nie wierzysz w jego umiejętności :( kłamiesz że się martwisz! :(
S: Uratował cię niczym książę! Jestem ciekawa jego reakcji na to, że te rocznicę chcesz obchodzić.
B: Nie za dobrze się masz? Pewnie to był zwykły prysznic.Za dobrze? A co, źle mi życzysz?
Ale w nim (Bucky) można zamoczyć? I patrz, ja go wspieram, TY SIĘ ŚMIEJESZ I ŹLE ŻYCZYSZ..
No kto jest okropny? No kto?
S: Pamiętasz dzień waszego poznania? A kiedy się zaprzyjaźniliście?
B: Piasek się nie przykleił tu i uwdzie?
Mniejszy może nie sądził,że wytrzyma parcie, a większy w stroju nie może się ruszać? xD
S: Wasza rocznica?
B: Podzielisz się jakimś smakołykiem?
I Bucky się ani razu nie zlitował :(
S: Nie powiem mu! Ale co masz romantycznego w zapasie?
B: Może ma jak fiołek?Chyba bardziej jak rosła sekwoja. Nie, żebym jakoś szczególnie narzekał.
Haha, wygląda jakby się kulił e sobie i się bał czy wstydził xD żadne owłosienie nie pomoże xD
S: Mniej do zmartwień. A powiesz mi gdzie jesteście?
B: A to jakiego ma?
Bo to bardziej super bohater? Wiesz, musi być idealny, przygotowany na każdą okazję xD ogolony jest bardziej aero coś tam, dynamiczny czy opływowy xD
S: Wybaczył Bucky'emu wszystko, czy wręcz przeciwnie i tym bardziej dał ci go wywieźć?
B: Ale na jednej PALMIE znasz się wyśmieniciePalmie? Czyli, że jest długi, chudy jak diabli i owłosiony? No nie, jakoś nie. Na szczęście.
Steve włosów na klacie nie ma, więc jak ją naoliwi to będzie się świecić xD i będzie poślizg xD Patrz jaka jestem mądra xD Na wszystko znajdę sposób xD
Przecież ich stać xD
S: Pewnie Tony dał ci samolot bez problemu, co? A sprawdzałeś, czy was nie nagrywa? I Bucky musi naprawdę ci ufać, że dał sobie oczy zasłonić.
Ale nie ma tu mprega, więc mogę im życzyć używania, więc życzę! ;p A co! Niech ścianę w chatce rozwalą, dziurę w podłodze zrobią, łóżko połamią! A co xD
S: Ale jak to zrobiłeś, że on nie wie gdzie jesteście?
B: Ewentualnie uzna, że pora się rozstać? Albo postrzeli cię w kolano i założy łańcuch na nogę, też możliwa wersja.Tak, to bardzo możliwa wersja. To dlatego mnie tu wywiózł. Wszystko się wydało.
Hahahahaha omegaverse! Steve jest omega a Bucky opiekuńczą alfą xD jak tylko Ci się sesja skończy BUHAHAHAHAHMEHEHEHEHEHE ykh ykh *kaszel*
Nie jestem xD ja im życzę używania xD
S: a dlaczego nie chcesz powiedzieć?Powiem mu, oczywiście, że powiem. Jutro. Góra pojutrze. Odrobina ciekawości dobrze mu zrobi.
B: i nie kocha ciebie naprawdę i nie umie cie dopiescic.
Dobrze, że mprg'ow nie piszesz, bo takie wakacje pewnie tym by się zakończyły xD ale teraz mają wszelkie pole do popisu znajomości swoich ciał xD
No tak - z kim przystajesz, takim się stajesz xD
S: I co on na to? Ale czy powiedziałes gdzie na wakacjach jesteście? Masz coś zaplanowanego?