27 września 2016

o.

A od kiedy Bucky zajmuje się rymowaniem? Może jeszcze szydełkuje? ;D
Poszukaj! Rozmawiałyśmy o krzakach i sama się przyznałaś, że im umniejszasz ;o nie wypieraj się teraz! Nie ładnie tak.. :(
/Od kiedy jest w Avengers Academy (klik). Ciągle tworzy te swoje emo-smęty, jak np. "Time is dying by the hour. We made it though, and that's our power. Winter's cold, we never cover. Leviathan. Devour, devour". Steve'owi się podobają.
/Jakaś wskazówka zanim zacznę przeszukiwać niemal siedemset postów, by znaleźć rozmowę o krzakach :P?
S: Jesteś tego pewien? Wiesz, ciało nadrobiłoby ducha?
 Jestem pewien. Nie jestem gościem, który porwałby się na coś takiego. Jest mi dobrze tak, jak jest. Znaczy, w takim ciele.
S: Ale ważne, że coś to dała, a był tort?
 Nie klasyczny. Poznałem już nieco urodzinowe zwyczaje Sama i wiedziałem, że tort jako tort nie jest czymś dla niego. W zeszłym roku powiedział, że jeśli znów wpadnę na pomysł kupienia mu tortu, mam wydać te pieniądze na naleśniki, ponieważ byliśmy akurat w naleśnikarni, i na importowane piwo. Więc słowo się rzekło, a ja niestety mam doskonałą pamięć, 

o.

Haha to może ktoś z tych milczących czytających się zlituje i pohejtuje xD Nawet zrymowałam xD Jestem w formie xD

Koty są wszechpotężne, nie wiedziałaś o tym? Im też masz zamiar umniejszać? Jak krzakom, Steve'owi.. Dziewczyno!

Ale ja też to lubię! <33333 tak jak mówiłam, jest to "awww" 
/I tak nigdy nie będziesz rymować tak pięknie jak Bucky. Bucky rymuje najpiękniej. Steve potwierdza.

/Kiedy umniejszałam krzakom? Wiem, że zła i paskudna kobieta ze mnie, ale obrażania krzaczków sobie nie przypominam. Steve to co innego, ale nie krzaki! Chyba, że chodzi o te chińskie literki, wtedy to tak...
S: A może dadzą ci serum?
 Wiesz, jakoś podziękuję. Dobrze mi tak, jak jest, i nie czuję potrzeby bawienia się w jakiegoś nadczłowieka. 
S: Oj tam, może właśnie to miał być powód aby rozluźnić atmosferę?
 W pewnym sensie się udało, choć jednak nie na długo.
 

ASTRID LÖFGREN

N, jeśli spokornieje, to nie na długo.
Przepraszam, przepraszam. Pewnie się okrutnie pomyliłam i wcale nie mam racji. Bunkier to dobra rzecz. Dobrze jest mieć bunkier
/Ale spokornieje, nawet jeśli na na kilka minut. Liczy się sam fakt. To byłoby takie twoje małe zwycięstwo.
/No, i teraz mądrze mówisz. Bunkier uratuje nas wszystkich.

+ Dopiero niedawno zorientowałam się, że w CW Bucky nie tylko odwracał uwagę Pajęczaka od Sama, ale też robił za jego tarczę - Bucky. Choć więcej sensu miałoby chyba, gdyby to Sam upadł na Bucky'ego, nie na odwrót. Biedny Sam...
Sam, a w jakim wieku chciałbyś przejść na emeryturę?
Nie została ujawniona, ale macie może jakieś swoje drogi, by się dowiedzieć, kim ci przestępcy byli?
/Sam nie wiem. Póki będę jeszcze nadawał się do tego zajęcia, będę to robił. Wiem jednak, że nie potrwa to długo. Nikt nie jest wiecznie sprawy i młody. Chyba, że jest super-żołnierzem. Albo asgardzkim bogiem.
/Mamy źródła, ale i one nie są w stu procentach tego pewne. ACTU jest dobre. Musi być.
Steve, chwila, co z Coulsonem? 
 Nie jest już dyrektorem i jeśli chce robić to, co robił dotychczas, będzie łamać postanowienia Protokołu, za co grozi mu kara więzienia, może nawet w Raftcie.
Bucky, masz swój szejk, on jest twoją całą radością życia. 
 Chciałbym, by moje życie było jak ten szejk. Jednak, na moje nieszczęście, życie nie jest tak mdłe.
 

RIVOLETTA

Czekaj, a co z Australią? Może jest trochę sama w sobie niebezpieczna (tam najbardziej jadowitego węża w bucie można znaleźć) ale nie słyszałam żeby jakiś super bohater się tam kręcił
Szczerze to ja o Doktorze Strange dowiedziałam się tylko przez serial Mega Spider-man. Teraz nie wiem dlaczego go oglądałam.
/Współlokator Thora pochodzi z Australi, więc mogą kiedyś postanowić wpaść tam w odwiedziny. Pozostaje więc tylko Kanada. Żadne zagrożenia nie sięgają Kanady. Chyba, że Logan wróci do domciu... 
/Serialu o Pajęczaku nie oglądałam, ale czasem zerkam na "Avengers Assemble" i ten serial bywa czasem naprawdę zły. Winter Hulk to hit.

+ "S" jak Steve czy jak Sam? Strzelam, że jak Sam, ponieważ to jego tydzień, choć mogę się mylić.
S, Co u ciebie? Trzymacie się tam jakoś
Wiesz może w jakim kontekście zaostrzy się ten protokuł po incydencie ze szkołą?
/Jakoś dajemy radę. Zresztą, nie mamy wielkiego wyboru, musimy dawać. A to dość dobra motywacja, czyż nie? Wiemy, że musimy coś zrobić, w końcu to z naszej winy postanowiono wprowadzić Protokół w życie, daliśmy im pretekst. Nie wiemy jeszcze jakie zmiany zostaną wprowadzone po incydencie w Stamford, jednak pewne jest to, że ustawa znów się zaostrzy.
B, Nie nie chce że byś sie gniwał. I od siebie powiem że nie miałam zamiaru niczego wmawiać, jak widać źle zinterpretowałam
 Taka drobna rada na przyszłość, miła ty moja - nie szukaj drugiego dna w moich słowach i zbytnio ich nie interpretuj, bo skończy się to na pyskówce, po której się na siebie pogniewamy. Zawsze tak jest.

26 września 2016

o.

Daj może gdzieś jakieś ogłoszenie, że przyjmiesz hejty w każdej ilości? ;p
Ale i tak pewnie by uznał, że to wiatr przygnał tego kokosa na jego ulubiony fotel xD Bo przecież kto by mu chciał podkładać takie rzeczy? xD

Bardzo!!!! Naprawdę bardzo kochany tekst! Aż chce się na nich splecionych i noski noski oglądać xD <33
/Będę pisać do pogrubioną, dużą czcionką na początku i końcu każdego tekstu, a może się uda <3
/To kot, to na pewno kot. Zrzucił kokosa z kuchennej szafki, poturlał go pod fotel, a potem... no, jakoś udało mu się go na niego wtargać i przykryć poduszką. Tak właśnie było.

/Co poradzę, że naprawdę lubię klisze nos-nos albo czoło-czoło? Dzięki temu są jeszcze bardziej uroczy!
Sam: Starzejesz się, co dalej z twoją aktywnością w grupie?
 Och, dzięki za miłe słowa. Przypominają mi o tym, że jestem już jedną nogą w grobie. Oczywiście nie mówię tego poważnie, no ale nie da się ukryć, że nie będę robił się coraz młodszy. Ale, póki co, nie jest jeszcze ze mną aż tak źle.
S: No dobrze. Świętowaliście urodziny Sama?
 Przez tragedię w Stamford i nagrania z zamieszek, atmosfera była nie najlepsza, ale staraliśmy się w odpowiednim tonie wypominać mu to, że się starzeje. Choć jestem dziewięćdziesięcioośmioletnim trzydziestojednolatkiem, więc... Wypominamy to sobie nawzajem.

Astrid Löfgren

N, jak mi wlezie na ambicję, to może mu się nie udać i jednak przegra.
Nawet bunkier nie pomoże, kiedy zechce im się znowu zrobić wyrwę w ziemi wielkości całego państwa.
/Zrób więc to dla nas i skop mu tyłek w siorbaniu! Może przez to trochę spokornieje.
/Och, no weź, chciałam się jakoś pocieszyć i zacząć budować bunkier na wypadek kolejnej akcji ratunkowej dla naszego świata. 
Sam, e tam, przed pięćdziesiątką będzie gorzej.
Właśnie, sprawy. Co sądzisz o tym, co się dzieje? 
/Czterdziestka pozwoli przygotować się na pięćdziesiątkę. A potem sześćdziesiątka i byle do emerytury. Chociaż nie znam konkretnego wieku emerytalnego dla byłych super-bohaterów.
/Sądzę, że będzie tylko gorzej. Media całą winę za ten wypadek zrzucają na uzdolnionych nastolatków, całkowicie pomijając tych, którzy naprawdę zawinili. Tożsamość przestępców, których te dzieciaki próbowały zatrzymać, nie została ujawniona. Ciekawe dlaczego, prawda?
Steve, i zamierzacie zadziałać?
 Zamierzamy. Jednak bez wsparcia Coulsona i resztek SHIELD, które mu zostały, się to nie uda. Byłoby łatwiej, gdyby Fury nie zapadł się pod ziemię.
 Bucky, taaak. Ale ty chyba nie?
 Odbierasz mi tym całą radość życia, więc nie.

o.

Ja już próbowałam! Nie pamiętasz? Nic więcej nie dostaniesz xD
Hahaha i coś czuję, że Bucky specjalnie by podłożył te orzechy, bo zawsze można sprawdzić co się z nimi stanie xD Jak dziecko odkrywające świat ;D

awwwwww <33333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
/To nie to samo. Ja chcem, żeby ktoś mnie tak prawdziwie shejcił, od serca. Ale nikt nie chce :( 
/A potem podkładałby coraz większe i twardsze rzeczy, a Steve nie wiedziałby, że to on. Zorientowałby się, że to nie przypadek, dopiero wtedy, kiedy na swoim ulubionym fotelu znalazłby kokosa pod poduszką.

/Cieszę się, że się spodobało :P
S: Dalej nie rozumiem co w tym złego. Okej jeśli by chciał zakończyć znajomość, ale pewnie miałby to gdzieś?
 Wiem, że nie rozumiesz i wiem też, że coraz bardziej się plączę, więc proszę, zakończmy ten temat. Jeszcze chwila, a się zbłaźnię, więc naprawdę proszę.
B: wehubfgowlgb,dvhgpwuiblaf strzelam ci focha... Normalnie, serio strzelam tobie FOCHA. 
 I tak długo nie wytrzymasz.

Astrid Löfgren

N, zawsze można zrobić jakieś zawody w siorbaniu i się przekonać, czy na pewno jest lepszy.
To tylko nędzne straty w obliczu walki z wielkim zagrożeniem. Tyle, co nic.
Zaczynam wątpić. Tylko Bucky'ego ratuje w ten sposób. 
/Nie radzę, przegrasz. Skubaniec ma te swoje super-żołnierskie ułatwienia, a i mimo tego jeszcze by kantował. A potem się tego wypierał.
/Z wielkim zagrożeniem, którym byli... oni sami? Szlag, ani nie wygrają, ani nie przegrają, więc trzeba unikać lotnisk. I miast, I łąk. Najlepiej to w ogóle schować się w piwnicy. Albo w bunkrze. Tak, lepiej w bunkrze.
/A Bucky musi wyjątkowo to lubić, skoro ciągle trzeba go ratować.
Hej, Sam. Spóźnione wszystkiego najlepszego. Czego ci życzyć?
No i co słychać tak ogólnie? Jak się trzymasz?
 Dzięki za pamięć, naprawdę, ale nie mówmy o tym, co? Aż czuję, jak się starzeje, a mój duch jest jeszcze zbyt młody i niegotowy na zbliżanie się do czterdziestki.
/No i akurat ja trzymam się dość dobrze. Choć sprawy zdają się przybierać niezbyt dobry obrót.
Steve, ale nie zamierza w jakikolwiek sposób wtrącać się w ostatnie wydarzenia?
 Nie, postanowił, że Wakanda pozostanie tak neutralna, jak tylko się to uda, i nie zamierza się w żaden sposób mieszać w ten spór. Przynajmniej nie oficjalnie. Nieoficjalnie pozwala nam działać.
Bucky, to nie rób. Nie denerwuj mnie. Nie. No nie. Proszę.
 Dobra, dobra, nic już nie robię. Zadowolona?
 

Astrid Löfgren

N, nie przyznam, bo ja już wiem, że będzie lepszy.
Prawda? Od razu człowiek czuje się bezpiecznie, kiedy tylko usłyszy o takich akcjach.
To nie byłoby to samo. Licząc, że nie umrę od razu, miałabym nadzieję, że zdejmie koszulkę i w czasie agonii miałabym przynajmniej ładne widoczki. 
/Nie bój się, może miałby dobry dzień i trochę poudawałby, że jest w tym kiepski? A zresztą, po co się łudzę?
/O tak, nic nie dba tak o PR, jak zrobienie z niepodległego państwa dziury w ziemi, rzucanie cysternami z paliwem, rozrywanie samolotów i demolowanie lotniska. Nasi bohaterowie <3
/Myśl pozytywnie! Może udałoby ci się ją jakoś zakrwawić? Albo sama zaczęłabyś krwawić, a Steve bohatersko rozerwałby koszulę, żeby zatamować krwawienie?
Steve, a T’Challa wciąż zachowuje neutralność?
 Wakanda owszem, to dla niej najlepsza opcja, ale wiem, że T'Challa zgadza się z kilkoma punktami ustawy. Nie zgadza się jednak z formą, jaką przybrał Protokół.
Bucky, skończmy już te ''wzajemne oskarżanie'', bo to zaczyna być denerwujące.
 Kochana ty moja, ja wiem, że to właśnie takie jest. Dlatego to robię.

rivoletta

Fakt, z nimi nie ma miejsca na świecie gdzie jest bezpiecznie.
Jak ja mogłam o tym zapomnieć. Hańba mi
/Chciałam odpowiedzieć, że Arktyka, ale przypomniałam sobie, że taki jeden gość rozbił tam ogromny samolot. Nigdzie nie jest bezpiecznie.
/Och, no i jeszcze magowie zaginający rzeczywistość w Nowym Jorku. Co prawda zobaczymy ich dopiero w Doktorku, no ale jednak.
B, Po twojej reakcji jakoś nie wygląda żebyś lubił rzeczy bez smaku. Ale to twoja sprawa ja nie mam z tym żadnego problemu
 Nie chcemy się na siebie gniewać, prawda słońce ty moje? Więc nie wmawiaj mi, że nie lubię rzeczy, które lubię. Dziękuję. Chyba, że chcemy się pogniewać.